Archiwum kategorii: Afryka

Othonna

Rodzaj Othonna obejmuje 111 różnych gatunków[1], są one blisko spokrewnionych z rodzajem senecio[2]. Szczególnie jeden gatunek (othonna capensis) bardzo mocno przypomina senecio, dzięki czemu zdobywa coraz większą popularność pod pseudonimem senecio herreianus ‘purple flush’. Rośliny z tego rodzaju rosną w Afryce, są to bardzo różnorodne w wyglądzie sukulenty[2]. W przeciwieństwie do senecio kwitną na żółto.

Othonna capensis. Źródło własne.

Othonna capensis (Crassothonna capensis[8], othona crassifolia)

Systematyka othonna capensis w ciągu wielu lat była kilkukrotnie zamieszania, próbowano umieścić ją w rodzinie sedum, następnie stworzono dla niej rodzinę crassothonna, później nazwano ją othonna crassifolia, a dopiero ostatecznie dostała nazwę othonna capensis[2,13, 14]. Othona capensis jest coraz częściej uprawiana w doniczkach, jednak wymaga bardzo dużo światła, dlatego w naszym klimacie często problemy w uprawie. Jest bardzo podobna do senecio herreianus, różni się od niego kolorem kwiatów oraz wiotkością pędów, które u othonny są delikatniejsze. W miejscu swojego rodzimego występowania nazywana jest “Bobbejaankool”[4], z kolei jej odmiana o purpurowych pędach po angielsku jest nazywana “String of Rubies”, co znaczy dosłownie “sznur rubinów”[5].

Pochodzenie i miejsca występowania

Othonna pochodzi z południowej części Afryki [8, 11], ale występuje również w Nowej Zelandii[11]. Rośnie na klifach i stromych skalistych zboczach suchych dolin rzecznych[7].

Mrozoodporność

Jej obszar występowania obejmuje strefy USDA 9a – 11, co oznacza, że powinna przymarznąć dopiero w temperaturze poniżej -6C[4].

Ogólny opis

W naturalnym środowisku jest rośliną okrywową, dorastającą do 5 cm wysokości[6]. Jej liście oraz pędy mają kolor od zielonego do fioletowego[6]. Zakwita latem, żółtymi kwiatami podobnymi do stokrotek[6], które otwierają się w słoneczne dni[9].

Uprawa

Othonna jest dość łatwa w uprawie przy zachowaniu kilku zasad. Największe trudności może sprawiać zimą, czyli wtedy gdy jest mało światła oraz ogólnie niekorzystne dla niej warunki. Dobrze wygląda w wiszących doniczkach lub miejscu w którym jej pędy mogą swobodnie zwisać. Mimo dość sporej mrozoodporności, lepiej nie narażać jej na temperaturę poniżej 10C[6].

Wymaga raczej południowego okna, ponieważ brak wystarczającego oświetlenia powoduje, że nowe pędy są wiotkie i zielone, zamiast purpurowych w przypadku kolorowej odmiany [3]. Latem, można wręcz wystawić ją na południowy lub wschodni/zachodni balkon lub inne słoneczne miejsce na zewnątrz[5]. Im bardziej słoneczne miejsce, tym jej pędy będą bardziej purpurowe[5]. Trzeba pamiętać przy tym, aby roślinę przyzwyczaić do silnego słońca, można również obciąć zimowy przyrost. 

Należy ją podlewać raz na jakiś czas, przez np. wstawienie doniczki do wody. Między kolejnym nawodnieniem trzeba poczekać aż podłożenie do końca przeschnie[4]. Zimą na okres spoczynku najlepiej umieścić ją w chłodniejszym miejscu, znacznie ograniczając podlewanie[6]. W przypadku braku takiego miejsca w mieszkaniu, trzeba podlewać ją minimalną ilością wody oraz trzymać ją w jak najjaśniejszym miejscu.

Othonnę należy sadziś w przepuszczalnym podłoży[4] do sukulentów. Przykładowa mieszanka to gruby piasek, ziemia i wermikulit w proporcjach 1:1:1[4], inną alternatywą dla takiego podłoża może być również podłoże uniwersalne zmieszane z perlitem w proporcji 1:1. Nie trzeba jej często przesadzać, można to zrobić przy odmładzaniu rośliny.

W przeciwieństwie do senecio nigdy nie udało mi się jej ukorzenić w wodzie, ponieważ zawsze jej pędy w niej gniły. Można ją rozmnożyć przez włożenie uciętych pędów do właściwego podłoża.

Odmiany:

  • Ruby Necklace – odmiana o fioletowych pędach
  • Little Pickles – zielona odmiana
  1. http://www.theplantlist.org/tpl1.1/search?q=OTHONNA 
  2. https://en.wikipedia.org/wiki/Othonna
  3. https://www.succulents-australia-sales.com/blogs/growing-tips-for-succulents/othonna-capensis-ruby-necklace-succulent-care 
  4. https://plantcaretoday.com/othonna-capensis.html 
  5. https://www.infinitesucculent.com/blog/ruby-necklace-succulent 
  6. https://worldofsucculents.com/othonna-capensis-ruby-necklace/ 
  7. http://pza.sanbi.org/cotyledon-petiolaris 
  8. https://www.gbif.org/species/3094400 
  9. https://www.biodiversitylibrary.org/page/19622136#page/707/mode/1up 
  10. http://www.llifle.com/Encyclopedia/SUCCULENTS/Family/Asteraceae/30916/Crassothonna_capensis <- nie korzystałam, ale zawsze można poczytać 🙂 
  11. https://eol.org/pages/6274051 
  12. https://www.biodiversitylibrary.org/page/25765069#page/331/mode/1up 
  13. http://www.llifle.com/Encyclopedia/SUCCULENTS/Family/Asteraceae/30916/Crassothonna_capensis 
  14. https://www.biodiversitylibrary.org/page/41205939#page/72/mode/1up 

Żyworódka (Kalanchoe)

Czy ktoś z was kiedyś trafił na łacińską nazwę rodzajową żyworódki jako Bryophyllum? Jeśli tak, to musisz wiedzieć, że pewna grupa roślin z rodzaju kalanchoe jest rozpatrywana jako osobny gatunek lub jako sekcja gatunku kalanchoe. Do rodzaju Bryophyllum zaliczane jest 47 gatunków, a do Kalanchoe 134 .Są to zwykłe problemy z systematyką tych roślin, która wraz z rozwojem nauki może się powoli zmieniać. W pierwszej części opiszę trzy najpopularniejsze gatunki:

  1. Kalanchoe houghtonii
  2. Kalanchoe tubiflora
  3. Kalanchoe daigremontiana

Niektóre gatunki żyworódki uznawane są za rośliny o działaniu zdrowotnym, jednak większość z nich po zjedzeniu jest trująca dla ludzi i zwierząt. 

Kalanchoe houghtonii (Kalanchoe x houghtonii)

Kalanchoe houghtonii jest hybrydą, która powstała przez skrzyżowanie kalanchoe daigremontiana z Kalanchoe delagoensis[3]. Żyworódka ta często jest mylona z Kalanchoe serrata[2 – tu jest pomyłka], ponieważ nazwa serrata kojarzy się z czymś z ząbkami, czyli teoretycznie idealnie oddaje wygląd kalanchoe hountonii. Jednak po porównaniu zdjęć obu roślin można zauważyć, że kalanchoe serrata w rzeczywistości ma okrągłe liście z ząbkami, podczas gry kalanchoe x houghtonii podłużne z ząbkami[1]. Można ją również pomylić łatwo  kalanchoe daigremontiana, jednak osiąga od niej mniejsze rozmiary oraz ma węższe liście[10]. Jest to roślina trująca[5], co nie znaczy, że trzeba rezygnować z jej uprawy. 

Kalanchoe houghtonii. Źródło własne

Pochodzenie i miejsca występowania

Roślina nie pochodzi z naturalnego środowiska, wyhodowana przez Arthur D. Houghton [5, 6] jako hybryda dwóch gatunków – kalanchoe daigremontiana z Kalanchoe delagoensis pochodzących z Madagaskaru[5]. Aktualnie występuje w niektórych miejscach na świecie poza ogrodami np na Florydzie[8], w Australii, Hiszpani. Rośnie na półpustynnych terenach[5] oraz w innych trudnych warunkach, np może rosnąć na dachach [11]. We wschodniej części Australii uznawana jest nawet za jeden z 30 najbardziej inwazyjnych gatunków stanowiących zagrożenie dla rodzimej roślinności [5], jednak jest to nie jedyny kraj, którego roślinność rodzima cierpi z powodu obecności tej hybrydy. Właściwie w każdym regionie, w którym może rosnąć jest gatunkiem bardzo inwazyjnym[11], nad zagrożeniem, które stwarza trwają aktualnie badania[12] .

Źródło [11] – czerwone kropki oznaczają miejsca gdzie może się pojawić ta roślina wzraz ze zmianami klimatycznymi, a na niebiesko – miejsca gdzie już występuje.

Mrozoodporność

Jej występowanie obejmuje strefy od 10a do 11b, co oznacza, że znosi spadki temperatur do około 0C[7].

Ogólny opis

Żyworódka ta jest rośliną zielną, dorastającą zazwyczaj do 1m[3], ale może osiągać nawet 1.8m[5] , czase, wytwarza na nich  korzenie boczne. Jej liście mogą osiągać 15-20 cm długości oraz 4-5cm szerokości[3], mają kolor brązowo-zielony[9]. Kalanchoe houghtonii na brzegach swoich liści, podobnie jak żyworódka wąskolistna lub daigremontiana wytwarza rozmnóżki, które po położeniu na ziemi tworzą młode rośliny[2]. 

Kwitnie nieregularnie, wytwarzając długie bezlistne pędy do 30 cm i na końcach tworząc małe różowe kwiaty do 2-4 cm[5] przypominające dzwoneczki[3].

Uprawa

Kalanchoe houghtonii jest krótko żyjącą rośliną, którą należy odmładzać co 3-7 lat, najlepiej wtedy, gdy dolne liście robią się brzydkie [3]. Rzadko zapada na choroby i jest raczej łatwa w uprawie[3].

W naszym klimacie najlepiej rośnie na bardzo słonecznym parapecie, latem dla poprawienia jej kondycji można ją wystawić na słońce lub w półcień, w miejsca odsłonięte od wiatru[3].

Podłoże do uprawy żyworódki houghtonii powinno być luźne, wystarczające jest podłoże uniwersalne z dodatkiem piasku oraz z drenażem na dnie doniczki [3] z np. keramzytu. Powinno być mocno przepuszczalne i szybko wysychające[4], dzięki czemu nie będzie chorowała na gnicie korzeni[3].

Powinno się ją podlewać dopiero, gdy podłoże jest zupełnie suche[3]. Żyworódka ta jest sukulentem, więc spokojnie daje radę przeżyć okresy zupełnej suszy[3], spokojnie przeżywa przedłużony okres braku wody. Zimą powinno się ją podlewać mniej[3], kierując się podobną zasadą jak latem – czyli podlewanie po wyschnięciu podłoża.

Kwitną tylko zadbane rośliny, które przeszły okres spoczynku. Polega on na chłodniejszej temperaturze oraz mniejszej ilości światła[9]. 

Tą żyworódkę można rozmnażać przez rozmnóżki tworzone na liściach lub przez ukorzenianie kawałków pędów, które po włożeniu do ziemi łatwo się ukorzeniają [3].

Odmiany

kalanchoe “pink butterflies” – jest to przepiękna odmiana o różowych rozmnóżkach. Podobno nie zachowuje różowego koloru jeśli jest rozmnażana z rozmnóżek na liściach, więc aby zachowała swój kolor musi być ukorzeniona przez kawałek łodygi.

Żyworódka wąskolistna (Kalanchoe tubiflora, Bryophyllum delagoense)

Żyworódka wąskolistna jest trochę bardziej popularną rośliną niż Kalanchoe houghtonii, często można spotkać ją w sprzedaży. Podobnie jak poprzedni gatunek – jest rośliną trującą dla ludzi i zwierząt, ale wiele roślin, tak i to kalanchoe może być zarazem lekiem jak i trucizną. W medycynie naturalnej stosowana jest zewnętrznie na zranienia, dlatego zainteresowała naukowców. Odkryto, że może mieć potencjalne właściwości hamujące rozwój guzów[18]. Ze względu na jej szybki wzrost i rozmnażanie stanowi również dobrą roślinę do innych badań np. wpływu promieniowania na rośliny [21].

Żyworódka wąskolistna, młode rośliny. Źródło własne.

Pochodzenie i miejsca występowania

Roślina ta pochodzi z Madagaskaru[15]. W Ameryce Północnej oraz w niektórych rejonach Afryki uciekła z ogrodów i powoli staje się tam gatunkiem inwazyjnym [14].

Mrozoodporność

Jej zakres mrozoodporności obejmuje od 10a do 11b, czyli znosi spadki temperatury do 0C[15]. Nie znosi mocniejszego mrozu [19].

Ogólny opis

Jego pędy są wzniesione, osiągają do 1m[15], chociaż inne źródła wskazują na aż 2m[16]. Może osiągnąć dość sporą wysokość w doniczce, dorastając na wysokość okna. Liście są wydłużone, podobno mogą mieć aż 15 cm i 0.6 cm szerokości, a na ich końcach wyrastają rozmnóżki[15]. W naturalnym środowisku zakwita zimą lub jesienią[16]. Kwiaty są koloru pomarańczowego w kształcie dzwonków[15] i mogą zdobić roślinę aż 4 miesiące[19]. Mają do 3 cm długości [15].

Żyworódka wąskolistna. Źródło własne

Uprawa

Jest to dość łatwa roślina w uprawie, łatwo wybacza zapominanie o podlewaniu i podobno przelewanie też[14]. 

Jeśli jest uprawiana w mieszkaniu, za szybą okna, to powinna stać na południowym parapecie. W innych miejscach zaobserwowałam, że nie rośnie tak jak powinna, nadmiernie się wyciąga. Z kolei stawiając ją na zewnątrz może mieć trochę mniej słońca, jednak na miejscu bez zacienienia również będzie szczęśliwa. Wykazuje lekką zmienność w wyglądzie w zależności od nasłonecznienia[17]

Nie ma dużych wymagań odnośnie podłoża, pH powinno być w granicach 6.1-7.8 (Czyli właściwe prawie każde w którym może jakakolwiek roślina przeżyć, np podłoże uniwersalne) [20], ważne jest również by dość szybko przesychało. Kalanchoe wąskolistne o wiele lepiej znosi suszę, niż zbyt długą wilgoć w ziemi, dlatego można dodać do podłoża trochę piasku lub perlitu. 

Podobno aby zakwitła potrzebuje nawożenia oraz dość sporej doniczki[19], u mnie rośnie w dość mikroskopijnej i jak widać dość długo dawała sobie radę, jednak nie kwitła.

Nigdy nie przykładałam dużej uwagi do tego by doprowadzić ją do wytworzenia kwiatów. Do kwitnienia pobudzają ją zmniejszona ilość wody oraz mniejsza ilość światła[17], inne źródła mówią, że starczy ją zostawić jesienią bez podlewania, w jasnym miejscu aż do przymrozków na zewnątrz[19]. Po wydaniu kwiatów cała roślina zamiera[19].

Rozmnaża się ją przez rozmnóżki lub ścięte pędy. Wystarczy je położyć na ziemi, aby zaczęły rosnąć[14]. Dzięki jej rozmnóżką, które z wiekiem odpadają mam ją we wszystkich sąsiednich w stosunku do niej doniczkach.

Kalanchoe daigremontiana

Kalanchoe daigremontiana najbardziej znaną u nas żyworódką. Często widzę problemy z identyfikacją, czy jest leczniczą rośliną, czy nie. Na pewno lepiej jej nie jeść, ponieważ jest trująca dla ludzi oraz dla zwierząt. Jest równocześnie stosowana zewnętrznie w medycynie ludowej, a jej właściwości antybakteryjne zostały potwierdzone w badaniach naukowych[25]. Po angielsku ma kilka nazw między innymi Aligator plant[22], wynika to z kształtu liści przypominających szczęki aligatora.

Kalanchoe daigremontiana. Źródło własne.

Pochodzenie i miejsca występowania

Podobnie jak kalanchoe wąskolistne pochodzi z Madagaskaru, jednak nie tworzy z nim w naturalnym środowisku hybryd międzygatunkowych[24]. W niektórych rejonach np. w Teksasie i na Florydzie jest gatunkiem inwazyjnym [24]. Rejon w którym występuje charakteryzuje się występowaniem okresu suchego i mokrego[26].

Mrozoodporność

Rośnie w podobnych warunkach jak kalanchoe wąskolistne, a  dokładniej w strefach od 9b do 11b [22]. Powinna więc wytrzymać spadki temperatury do 0C.

Ogólny opis

Dorasta do 1m wysokości[23] lub zgodnie z innymi źródłami, nawet  do 2.5m [24]. Jej liście mogą osiągać aż do 20 cm długości i 3.5 m szerokości [23]. Osadzone są na ogonkach do 5 cm [23]. Wygląd rośliny może być bardzo zmienny[13], zależy od warunków w których jest trzymana roślina. Jej kwiaty są podobne do poprzednio opisanych kalanchoe. Są szaro-różowe i mają kształt dzwoneczków o długości do 3 cm[23].

Uprawa

Jest mało wymagającą rośliną, która jako jedna z niewielu roślin da radę rosnąć na bardzo palącym i gorącym słońcu[26]. Lubi dużo porannego słońca [22], ale może również rosnąć na wschodnim lub południowym parapecie. Warto ją wystawić latem na zewnątrz, nie powinno się umieszczać jej od razu na południowym słońcu, ponieważ może to spowodować poparzenie liści [22]. Należy zawsze pamiętać o stopniowym przyzwyczajaniu roślin do bezpośredniego słońca.

Najlepsze jest dla niej przepuszczalne podłoże, ponieważ przy nadmiarze wody mogą cierpieć z powodu gnicia korzeni [22]. Można ją sadzić w podłożu składającym się z ziemi uniwersalnej oraz perlitu.

Przed kolejnym podlaniem trzeba zaczekać aż ziemia całkowicie wyschnie lub sprawdzić czy jest sucha na 5 cm głębokości [22]. Podobno należy ją nawozić tylko co 3 miesiące [22], czyli tylko 2-3 razy w okresie wzrostu. Zimą należy ją podlewać w bardzo ograniczonym stopniu[26], najlepiej dopiero jak zaczynają jej się marszczyć liście. Ja swoją podlałam chyba tylko 2 razy.

Podobno kwitnie po dobrym okresie wzrostu, a po nawożeniu nawet wydaje owoce[26], ale nie jestem pewna czy taka zasada nie występuje tylko w miejscach gdzie przeżywa cały rok, a nie w doniczkach.

Rozmnaża się ją przez rozmnóżki wytwarzane na liściach lub przez fragmenty łodygi ukorzenionej w ziemi[22]. 

Rozmnóżki na liściach Kalanchoe daigremontiana. Źródło własne.

Źródła

[1]http://www.sven-bernhard.de/anzeige_bilder_en.htm 

[2]https://toptropicals.com/catalog/uid/kalanchoe_serrata.htm  <- ładne zdjęcie kwitnienia

[3]https://thegreenarea.com/kalanchoe-x-houghtonii/ 

[4]https://garden.org/plants/view/660708/Mother-of-Thousands-Kalanchoe-Houghtonii/ 

[5]https://keyserver.lucidcentral.org/weeds/data/media/Html/bryophyllum_x_houghtonii.htm 

[6]https://florida.plantatlas.usf.edu/plant.aspx?id=4246 

[7]https://worldofsucculents.com/kalanchoe-x-houghtonii-mother-of-millions-hybrid/ 

[8]https://florida.plantatlas.usf.edu/plant.aspx?id=4246 

[9]http://www.llifle.com/Encyclopedia/SUCCULENTS/Family/Crassulaceae/14429/Kalanchoe_x_houghtonii 

[10]https://www.researchgate.net/publication/279222030_Kalanchoe_houghtonii_Crassulaceae_recorded_near_Lisbon_Portugal 

[11]https://natureecoevocommunity.nature.com/users/361653-jordi-lopez-pujol/posts/64410-kalanchoe-x-houghtonii-a-new-global-invasive-plant-is-knocking-the-door 

[12]https://www.nature.com/articles/s41598-020-60079-2.pdf?draft=collection <- więcej informacji o inwazyjności

[13]https://www.rhs.org.uk/about-the-rhs/pdfs/publications/hanburyana/vol-3-june-2008/an-investigation-of-the-cultivated-kalanchoe.pdf <- klucz do oznaczania gatunków + odmian

[14]https://worldofsucculents.com/grow-care-chandelier-plant-kalanchoe-delagoensis/ 

[15]https://worldofsucculents.com/kalanchoe-delagoensis-chandelier-plant-mother-of-thousands-mother-of-millions/ 

[16]http://www.efloras.org/florataxon.aspx?flora_id=1&taxon_id=250013835 

[17]https://www.sublimesucculents.com/kalanchoe-tubiflora/ 

[18]https://www.researchgate.net/publication/230827840_Kalanchoe_tubiflora_extract_inhibits_cell_proliferation_by_affecting_the_mitotic_apparatus 

[19]http://www.llifle.com/Encyclopedia/SUCCULENTS/Family/Crassulaceae/14418/Kalanchoe_delagoensis 

[20]https://davesgarden.com/guides/pf/go/595/ 

[21]https://scholar.colorado.edu/concern/parent/6682x449n/file_sets/vm40xs24h  

[22]https://worldofsucculents.com/grow-care-mother-of-thousands/ [23]https://worldofsucculents.com/kalanchoe-daigremontiana-mother-of-thousands-alligator-plant-devils-backbone/ 

[24]http://www.efloras.org/florataxon.aspx?flora_id=1&taxon_id=242426709 

[25]https://www.researchgate.net/publication/242578358_Antimicrobial_and_Cytotoxic_Activities_of_Bryophyllum_daigremontianum 

[26]https://www.madamagazine.com/en/das-brutblatt-kalanchoe-daigremontiana/ 

Kawa (Caffea)

Rodzaj kawy obejmuje 120 gatunków, jednak użytkowo na dużą skalę uprawia się tylko kawę arabską oraz robustę. Na mniejszą skalę uprawiana jest kawa liberica oraz Excelsa, podobno mają słabe walory smakowe oraz są wykorzystywane jedynie na lokalne potrzeby [14]. Różne gatunki kawy są dość trudne do rozróżnienia. Z kolei w doniczkach uprawia się tylko kawę arabską, więc ten post będzie dotyczył tylko tego gatunku.

Kawa perska (jest nieprawidłowo podpisana, albo to synonim innego gatunku, ponieważ takiej nie znalazłam) w szklarni ogrodu botanicznego UJ. Źródło własne.

W naszym polskim internecie jest wiele postów i artykułów o tej roślinie, jednak chyba nie zawsze rozwiewają one wątpliwości dotyczących jej uprawy. Ten post będzie wyjątkowo obfity w informacje dotyczące uprawy kawy, zawdzięczam to  dużej ilości źródeł oraz publikacji dotyczących jej chorób oraz uprawy, które opisywana roślina zawdzięcza dużej skali upraw. Istnieje nawet baza genomów różnych odmian kaw[6].

Mam nadzieję, że mój post pomoże w uprawie tej z pozoru nie wymagającej rośliny, która z czasem jednak po cichu umiera w doniczce.

Kawa arabska (Caffea arabica)

Kawa arabska jest najpopularniejszym gatunkiem kawy. Posiada wiele odmian i to również od nich zależy jaki będzie smak napoju [15-tu są opisane ważniejsze gatunki]. Nazwa gatunkowa czyli “arabska” związana jest z Arabią, w której najdłużej uprawia się ten gatunek kawy [4]. Istnieje bardzo wiele sposobów na przygotowywanie nasion kawy do parzenia. Można ją wypalać, suszyć, fermentować lub łączyć kilka z tych procesów. Również sposób picia kawy jest bardzo różny. Ciekawostką jest, że w niektórych miejscach Etiopii kawa jest przyprawiana masłem lub solom [7].

Pochodzenie i miejsca występowania

Kawa pochodzi z Etiopii[4], ale występuje również w tropikalnej części Azji i Afryki [2]. Jest to roślina tak długo w uprawie, że ciężko jest określić, w których regionach występuje jako naturalny gatunek, a w których została sprowadzona. Uprawiana jest także w centralnej Ameryce [7].

Mrozoodporność

Uprawiana jest w obszarze od 9 do 11 USDA[2]. W mieszkaniach dobrze czuje się w temperaturze 18-24C[3], poniżej 12C zrzuca liście[4]. Jest bardzo wrażliwa na niskie temperatury. 

Ogólny opis

Kawa arabska to niewielkie drzewo dorastające w doniczkach do 1.8m[3]. W naturze może osiągnąć nawet 7 metrów[7]. Ma gładkie, eliptyczne, żywozielone i błyszczące liście o bardzo wyraźnych nerwach [4]. Osiągają one do 15 cm długości[5]. W uprawie domowej podobno może zakwitnąć po 3-4 latach oraz przy odpowiednich warunkach wydać owoce[4]. Owoce dojrzewają aż od 7 do 9 miesięcy [7]. Drzewo kawy może żyć około 60 lat[9] (chociaż inne źródło mówi o 20 latach[11]), a pełne owocowanie zaczyna się po osiągnięciu 6 lat [9].

Uprawa

Kawa arabska jest łatwą w uprawie rośliną o ile trzymamy się “zasad” jej uprawy. Często w wielu miejscach można trafić na sprzeczne informacje dotyczące jej uprawy. 

Nasłonecznienie

Wbrew pozorom nie przepada za silnym nasłonecznieniem, woli parapet zachodni lub wschodni. Może też stać wewnątrz pokoju z południowej strony [1]. Wystawiona na zbyt jasne południowe, bezpośrednie słońce jej liście będą brązowiały [2]. Jeśli chodzi o mnie, to nigdy nie próbowałam stawiać jej na południowym parapecie, ale podobno o ile nie stoi na zewnątrz na bezpośrednim słońcu, tylko na słonecznym parapecie, to nie powinno się jej nic stać [4].

Podłoże

Najlepsze podłoże powinno być przepuszczalne przepuszczalne, organiczne, o pH od 4 do 7. Idealne pH podłoża wynosi 6-6.5, co oznacza, że kawę można uprawiać w zwykłym podłożu uniwersalnym [2]. Dla lepszej przepuszczalności, dobrze jest do niego dodać trochę piasku [3].

Podlewanie

Kawa powinna być podlewana regularnie [2]. Nie przepada za przelewaniem, najlepiej poczekać aż ziemia lekko przeschnie, ale nie będzie całkowicie wysuszona. Zazwyczaj o braku wody kawa daje znać przez więdnięcie, nie musi to wskazywać, że roślinka umrze, szybkie podlanie powinno zapobiec katastrofie i jej śmierci. Podobno lubi zraszanie [2] i wilgotność powietrza powyżej 50% [3]. Zimą należy trochę zmniejszyć ilość podlewania [8].

Kawa Arabska po przesuszeniu. Źródło własne.

Rozmnażanie

Rozmnażanie przeprowadza się poprzez siew nasion, które muszą być świeże, ponieważ szybko tracą zdolność do kiełkowania. Często kupując nasiona kawy do siewu okazuje się, że żadne z nasion nie wschodzi ze względu na to że są zbyt stare.  Można je włożyć do woreczka strunowego z piaskiem na czas kiełkowania[5]. Nasiona kiełkują od 3 do 4 tygodni [5], ale ten okres może się wydłużyć nawet do 6 miesięcy [10].

W niektórych źródłach można przeczytać o sadzonkowaniu kawy z pędów[1], jednak ciężko jest ukorzenić gałązkę kawy oraz nie polecam również przycinania, ponieważ drzewko traci wtedy swój charakterystyczny kształt korony. 

Toksyczność

Ciekawostką jest, że cała roślina jest trująca dla ludzi i zwierząt, jedynie jej owoce są dla nas zdatne do jedzenia [2]. Zjawisko, że tylko nasiona są jadalne jest dość częste, podobnie jest w przypadku świeżego ziela jeżyny oraz krzewów cisu.

Choroby

Kawa arabska w doniczkach najczęściej cierpi z powodu zbyt suchego powietrza, na które reaguje schnięciem końcówek liści [5] lub z powodu zbyt małej ilości nawożenia. Jest to roślina, która potrzebuje zaskakująco dużo nawożenia. Często rośliny ze sklepu posadzone po kilka w jednej doniczce umierają, ponieważ nie mają wystarczającej ilości składników odżywczych. Z tego powodu każdą roślinę warto jest posadzić w oddzielnej doniczce lub spróbować nawozić je w taki sposób by odpowiednio reagować na niedobory rośliny.

Kawa w doniczkach raczej rzadko zapada na choroby, dotyka ją jednak bardzo dużo chorób w większości o pochodzeniu grzybiczym, a rzadziej bakteryjnym i wirusowym[11, 12, 13]. Atakowana jest przez ponad kilkaset owadów[13]. Zdaje mi się jednak, że choroby te nie występują w naszym klimacie, dlatego rośliny w doniczkach nie powinny na na nie cierpieć. Podobno kawa może być atakowana przez tarczniki, jednak nigdy nie zauważyłam tego u swojej rośliny, mimo, że zdarzały się na innych gatunkach, przy których stała.

Nawożenie

Kawa arabska ma wysokie zapotrzebowanie na azot i potas [16], dlatego trzeba ją regularnie nawozić. Najpopularniejsze niedobory u kawy dotyczą azotu i potasu. 

Najlepszy jest nawóz do cytrusów, stosowany co 2 tygodnie[8, 10]. ZImą również wymaga dokarmiania co miesiąc stężeniem o połowę mniejszym niż latem [8].

Są różne propozycje nawożenia kawy na plantacjach, jedna z nich wskazuje na proporcje NPK 15-15-15 (uprawy w Laos) [19], a inna 16-5-7 (uprawy w Kenii)[20]. Dla porównania nawóz do cytrusów, polecany przy uprawie doniczkowej ma NPK 14-10-12 (przeskalowane przez 2, aby łatwiej było porównać, na opakowaniu 7-5-6), więc jego proporcje są uśrednieniem propozycji nawozów na uprawach.

Niedobory u kawy

Dotychczas zostały przeprowadzone liczne badania jak wpływają niedobory w składniki odżywcze na roślinę[16-19]. W mieszkaniach najpopularniejsze są dwa z nich, dlatego tylko je opiszę. O innych niedoborach można przeczytać w tekście źródłowym. Okazuje się, że schnięcie końcówek liści może być nie tylko objawem zbyt suchego powietrza lub przesuszenia rośliny, ale również niedoborów minerałów[17].

Potas

Schnięcie końcówek liści, pojawianie się czarnych zamierających ich brzegów.

Azot

Nowe liście mają żółty kolor wzdłuż nerwów, z czasem liście odpadają

O innych niedoborach można przeczytać w artykule Mineral Deficiency Symptoms of Coffee[17].

[1] https://www.plantopedia.com/coffea-arabica/ 

[2] https://www.thespruce.com/grow-coffee-plants-1902614 

[3] https://www.guide-to-houseplants.com/coffee-plant.html 

[4]http://www.missouribotanicalgarden.org/PlantFinder/PlantFinderDetails.aspx?kempercode=b632 

[5]https://www.plantsrescue.com/coffea-arabica/ 

[6]http://coffee-genome.org/ 

[7]https://world-crops.com/coffee-arabica/ 

[8]https://plantophiles.com/plant-care/coffee-plant-care/ 

[9]http://www.thegardenhelper.com/coffee.html 

[10]https://balconygardenweb.com/how-to-grow-a-coffee-plant/ 

[11]https://plantvillage.psu.edu/topics/coffee/infos <- choroby

[12]https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_coffee_diseases <- choroby

[13]https://perfectdailygrind.com/2019/01/a-guide-to-common-coffee-pests-diseases/ 

[14] http://www.fao.org <- tu jest dosłownie wszystko o uprawie kawy na plantacjach

[15] http://www.fao.org/3/ae939e/ae939e03.htm#bm03.1 

[16]http://www.scielo.br/scielo.php?pid=S1519-69842003000300014&script=sci_arttext 

[17]https://scholarspace.manoa.hawaii.edu/handle/10125/4266  <- o niedoborach, dużo obrazków

[18]https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-1-4615-6657-1_6 <- o zapotrzebowaniu kawy na nawozy

[19]http://www.fao.org/3/ae939e/ae939e06.htm 

[20]https://www.haifa-group.com/fertilization-coffee-benefits-foliar-spraying-multi-k 

Grubosz (crassula)

Rodzaj gruboszy obejmuje około 300 gatunków, z czego połowa pochodzi z południowej części Afryki [13, 14]. Nazwę swą zawdzięczają grubym, magazynującym wodę liściom, które umożliwiają przetrwać im suszę. W naszych mieszkaniach chyba najpopularniejszym gatunkiem, uprawianym od wielu lat jest grubosz jajowaty. Z podobnych do niego pokrojem roślin z tej rodziny w doniczkach można również spotkać:

  1. Grubosz drzewiasty (Crassula aborescens)
  2. Grubosz jajowaty (Crassula ovata)
  3. Crassula cordata

Wszystkie te gatunki, ze względu na podobny wygląd opiszę w tym jednym poście. 

Grubosz drzewiasty (Crassula arborescens)

Grubosz drzewiasty jest często mylony z gruboszem jajowatym. Jednak różnica w ich wyglądzie jest znacząca, ponieważ grubosz drzewiasty ma srebrno-niebieskie, prawie dwa razy większe niż grubosz jajowaty liście. 

Od dawna jest uprawiany w mieszkaniach, chociaż zdaje mi się, że u nas jest mało popularny. Jest mało wymagającą rośliną, łatwo się rozmnaża z kawałka łodygi lub z liści. Jest wrażliwy na dym papierosowy, reagując na niego gubieniem lliści [7]. W momencie wprowadzania tego grubosza do sprzedaży był prezentowany jako “roślina pochodząca z Chin”[8], jednak jego prawdziwym domem jest Afryka.

Gubosz drzewiasty w szklarni ogrodu botanicznego w Krakowie w 2018r.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Pochodzi z południowej części Afryki [3].  Rośnie na ciepłych i mocno nasłonecznionych zboczach skalnych, tworząc zarośla [1, 6]. Czasem występuje w osłoniętych od słońca dolinach[1]. Podłoże w miejscach występowania składa się głównie ze skał – łupków, piaskowców, żwirów i piasków, jest dość płytkie, dlatego grubosz drzewiasty jako przystosowanie do warunków z których pochodzi ma dość płytki system korzeniowy [1]. Występuje w tych samych miejscach co grubosz jajowaty, różnią się jedynie nieznacznie okresem kwitnienia [1].

Mrozoodporność:

Jego zakres występowania obejmuje strefy od 9a do 11. Jest odporny na krótkotrwały mróz do -5C [1].

Ogólny opis:

Ma szaro-niebieskie grube liście, bardziej okrągłe niż grubosz jajowaty[1], osiągają do 2 cm szerokości i długości. Ich brzegi są ciemnoczerwone, a ich blaski są usiane ciemnozielonymi kropkami[1]. 

Mimo że jest rośliną zielną może tworzyć “drzewa” dorastające do 0.6 – 2m wysokości, dzięki czemu roślina ta zyskała tak dużą popularność w uprawie [1]. Można ją określić jako bardzo łatwe do formowania bonsai. 

W uprawie bardzo rzadko kwitnie. Jednak przy znaczącym wieku rośliny oraz bardzo dobrych warunkach każde zakończenie gałązki zostaje przyozdobione bukiecikiem kremowych lub białych, drobnych kwiatków[3].

W naturze czasem spotyka się jej hybrydy z gruboszem jajowatym, które posiadają cechy obu gatunków.

Uprawa:

Grubosz drzewiasty jest bardzo często uprawianą rośliną, ponieważ nie tylko nie ma żadnych specjalnych wymagań, to nawet nie formowany jest bardzo efektowną i satysfakcjonującą rośliną. 

Lubi ekspozycję słoneczną, jednak daje sobie radę również w półcieni[1]. Przy mniejszym nasłonecznieniu będzie miał bardziej zielone liście oraz bardziej wiotkie gałązki, więc obowiązkowo co jakiś czas będzie potrzebował przycinania[1]. Jeśli wystawiamy grubosza latem na zewnątrz, należy uważać na bardzo silne południowe nasłonecznienie, ponieważ stojąc większość roku w mieszkaniu nie jest do niego przyzwyczajony i może ulegać poparzeniom słonecznym[1].

Najlepiej rośnie na mocno piaszczystym podłożu, ponieważ zapobiega to gniciu korzeni[1]. Pamiętam jednak mojej babci grubosza i rósł w zwykłej ziemi uniwersalnej, jednak wtedy należy uważać przy podlewaniu. Trzeba pamiętać, by podłoże całkowicie wyschło pomiędzy podlewaniami [1, 2]. Lubi podlewanie od dołu, przez zanurzenie w wodzie doniczki [1]. Zimą z powodu małej ilości światła dobrze jest go podlewać dopiero jak liście rośliny zaczną wykazywać objawy suszy – czyli marszczenie się lub mniejsza jędrność[2]. 

Grubosza dobrze jest przycinać, dzięki czemu uzyskuje się jego ładny pokrój gęstego drzewka[5]. W naturalnym środowisku jego gałęzie łamią się, dając życie nowej roślinie[3, 5]. Rozmnaża się ją przez liście lub kawałki gałązek posadzonych na wiosnę.

Odmiany i podgatunki:

Crassula arborescens ssp. undulatifolia – podgatunek z falowanymi liśćmi, występuje w naturalnym środowisku, jednak jest troszkę mniejsza niż w opisie wyżej[4].

Crassula arborescens ssp. undulatifolia. Źródło własne.

Grubosz jajowaty (Crassula ovata, grubosz owalny)

W sprzedaży oraz w różnych źródłach można spotkać tego grubosz pod dwoma łacińskimi nazwami: crassula obliqua oraz crassula ovata. Można też znaleźć pomyłki w nazwie, gdy jest określana jako crassula argentea[11]. Takie pomyłki najczęściej zdarzają się w przypadku odmian, wynikają ze starej klasyfikacji tego gatunku[13]. Grubosz drzewiasty jest też czasem mylony z portulaką, która ma mniejsze liście[12]. Jest chyba najczęściej uprawianym gatunkiem gruboszy w naszych domach. Jeszcze w rodzinnym domu pamiętam sporego grubosza, na którego wtedy mama mówiła “drzewko szczęścia”, ponieważ jego mięsiste liście przypominają trochę monety. Powstało wiele więcej odmian grubosza jajowatego niż grubosza drzewiastego. Często różnią się one między sobą kolorem i kształtem liści.

Gubosz jajowaty w szklarni ogrodu botanicznego w Krakowie w 2018r.

Często następują pomyłki między gruboszem jajowatym, a drzewiastym, ponieważ są niezwykle podobne. Od zawsze myślałam, że od dawna uprawiana roślina na naszych parapetach, to właśnie grubosz drzewiasty, a jednak okazało się, że to właśnie grubosz jajowaty.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Pochodzi z południowej części Afryki, w Ameryce przystosował się do warunków naturalnych[9].

Mrozoodporność:

Wytrzymuje temperatury od 1C do 40C, podobno najlepsze strefy mrozoodporności to 10a-12[14, 15]. 

Ogólny opis:

Rośnie w formie niewielkiego drzewka, osiągającego w naturalnym środowisku do 1.5m, chociaż zdarzają się przypadki 5-cio m roślin[14]. Jego pędu mogą mieć aż 20 cm średnicy[14]. 

W przeciwieństwie do grubosza drzewiastego ma liście w zielonym kolorze. Są one również mniejsze niż u wcześniej opisanego gatunku. Jeśli stoi na słońcu, ich brzegi mogą się zarumienić[9]. W zależności od odmiany jego liście mogą się różnić kształtem [9]. Rzadko kwitnie w warunkach domowych, ponieważ wymaga do tego odpowiedniego okresu przechłodzenia, bardzo rzadkiego podlewania oraz odpowiedniego wieku rośliny [13].

Uprawa:

Ma identyczne wymagania jak grubosz drzewiasty. Wymaga regularnego podlewania, latem trochę więcej, a zimą mniej. Jeśli marszczą mu się liście, to znaczy, że albo jest przelany albo ma za sucho[9]. 

Lubi południowe światło, powinien stać przynajmniej 5-6 godzin na słońcu[10], może też dać radę przeżyć w jasnym miejscu, ale bez bezpośredniego nasłonecznienia miejscu[13]. Latem może być wystawiana na zewnątrz, jednak trzeba pamiętać o jej stopniowym przyzwyczajeniu do silnego nasłonecznienia[10]. Może stać na zewnątrz aż do momentu, gdy temperatury zaczną spadać do 2-7C[10], nie znosi przymrozków, więc musi być przed nimi przyniesiona do cieplejszego pomieszczenia [13].

Idealna dla niego ziemia powinna składać się mieszaniny ziemi uniwersalnej oraz przynajmniej w połowie ze żwirków, pumeksu oraz piasku[9]. Inną propozycją na podłoże jest mieszanka 1:1 ziemi do sukulentów oraz perlitu[10]. Najbardziej optymalne pH takiego podłoża to 6-6.5[14]. Równocześnie jest to roślina bardzo wytrzymała na niekorzystne warunki i o ile nie jest przelewana, to będzie dobrze rosła również w zwykłej ziemi ogrodniczej[9].

Grubosz jajowaty. Źródło własne

Odmiany:

crassula ovata ‚monstrosa’

Crassula ovata ‚monstrosa’ w szklarni ogrodu botanicznego w Krakowie 2018r. Źródło własne.

crassula ovata tricolor

Crassula ovata ‚tricolor’. Źródło własne

Crassula cordata

O ile poprzednio opisane grubosze są popularne, to crassula cordata jest uprawiany dość rzadko. Nie posiada również typowego drzewiastego pokroju tak jak grubosz jajowaty i drzewiasty, nie osiąga aż tak dużych rozmiarów jak one, jednak przy odpowiednim przycinaniu może być uformowana jako mini-drzewko.

Crassula cordata w szklarni kaktusiarni w Rumii w 2019r. Źródło własne.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Podchodzi z południowej części Afryki[17]. Rośnie raczej przed drzewami lub w cieniu zarośli [20].

Mrozoodporność:

Jest trochę bardziej wytrzymała na mróz niż poprzednio opisane gatunki. Występuje w strefach od 9b do 11b, czyli znosi przymrozku aż do -3C[18].

Ogólny opis:

Dorasta tylko do 30 cm[17], jednak odwdzięcza się licznymi odgałęzieniami [19]. Ma zdrewniałe pędy oraz niewielkie sercowate liście o wymiarach 2×2.5 cm[18]. Są koloru szaroniebieskiego. Jeśli jest wystawiona na ekspozycję południową, to liście mają czerwone brzegi oraz kropki na blaszce[17].

Uprawa:

Niestety nie ma zbyt dużo informacji o uprawie tej rośliny. Na pewno w przeciwieństwie do poprzednio opisanych gruboszy lubi lekki cień w ciągu dnia[21], więc nie będzie się dobrze czuła wystawiona na pełne słońce w ciągu lata, za to może stać pod drzewami. 

Wymaga dobrze zdrenowanego podłoża, które szybko przesycha[21], preferuje ziemię bogatą w piasek [23]. 

Swoją roślinkę mam od niecałego roku i dość dobrze sobie radzi w mocno piaszczystym podłożu. Wiosną straciła trochę liści ze względu na nadmierne przesuszenie, woli podlewanie od razu po przeschnięciu ziemi[22]. Podobno lubi zraszanie podczas bardzo gorącej i suchej pogodzie[23].

[1]http://www.llifle.com/Encyclopedia/SUCCULENTS/Family/Crassulaceae/27655/Crassula_arborescens_subs._undulatifolia  

[2]http://grow.ars-informatica.ca/plant.php?L=516&nm=Crassula%20arborescens 

[3]https://www.smgrowers.com/products/plants/plantdisplay.asp?strSearchText=Crassula%20arborescens&plant_id=460&page= 

[4]https://www.smgrowers.com/products/plants/plantdisplay.asp?strSearchText=Crassula%20arborescens&plant_id=4225&page= 

[5]http://www.plantstogrow.com/P/106/crassulaceaecrassulaarborescence 

[6]https://plants.jstor.org/stable/10.5555/al.ap.flora.floc003877?searchUri=genus%3DCrassula%26species%3Darborescens 

[7]https://www.biodiversitylibrary.org/page/5067471#page/166/mode/1up 

[8]https://www.biodiversitylibrary.org/page/59227661#page/15/mode/1up 

[9]https://davesgarden.com/guides/articles/view/2224

[10]https://succulentplantcare.com/jade-plant-crassula-ovata-what-you-need-to-know/ 

[11]https://www.homestratosphere.com/types-of-jade-plants/  

[12]https://gardening.stackexchange.com/questions/32992/how-to-differentiate-between-portulacaria-afra-and-crassula-ovata 

[13]https://wimastergardener.org/article/jade-plant-crassula-ovata/ 

[14]https://www.cabi.org/isc/datasheet/113574#tosummaryOfInvasiveness 

[15]http://www.missouribotanicalgarden.org/PlantFinder/PlantFinderDetails.aspx?taxonid=279445&isprofile=1&basic=jade%20plant 

[16]http://pza.sanbi.org/crassula-ovata <- zdjęcia

[17]https://books.google.pl/books?id=W6ZfOBb-QdsC&pg=PA289&lpg=PA289&dq=crassula+cordata&source=bl&ots=cb4nCZRVC_&sig=ACfU3U3AGDcaCMq2MEqaDtgEA3vqXf7Q0g&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjwo6jy74voAhW7AhAIHYTcDXs4FBDoATAHegQICRAB#v=onepage&q=crassula%20cordata&f=false 

[18]https://worldofsucculents.com/crassula-cordata-heart-leaved-crassula/ 

[19]https://books.google.pl/books?id=JuFEAQAAMAAJ&pg=PP244&lpg=PP244&dq=crassula+cordata&source=bl&ots=Y1SpE2vb1D&sig=ACfU3U00bmYe3CkHxGkAvz4JcEPlOCvVyw&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjwo6jy74voAhW7AhAIHYTcDXs4FBDoATAGegQIBxAB#v=onepage&q=crassula%20cordata&f=false

[20]www.crassulaceae.ch/de/artikel?akID=31&aaID=2&aiID=C&aID=2675 

[21]https://kumbulanursery.co.za/plants/crassula-cordata  

[22]https://www.biodiversitylibrary.org/page/52819311#page/290/mode/1up[23]https://www.biodiversitylibrary.org/page/37499304#page/434/mode/1up

Niekropień (Adiantum, złotowłos)

Adiantum to rodzina obejmująca około 200 gatunków[1], z których ostatnio w sprzedaży do uprawy doniczkowej można głównie spotkać 3 z nich. Są to rośliny blisko spokrewnione z innymi wrażliwymi paprociami – orliczkami, należą do tej samej rodziny[2]. Nazwa tej paproci pochodzi od greckiego słowa adiantos, co oznacza hydrofobowy. Odnosi się to do liści adiantum, z których krople wody bardzo szybko spływają [2].

Wszystkie gatunki są wrażliwe na niską wilgotność powietrza, dlatego ja zdecydowałam się uprawiać je pod kloszami oraz w słojach. Można również trzymać je w terrariach. Wśród rodziny adiantum znajdują się zarazem gatunki o delikatnych, pierzastych liściach, jak i paprocie z dużymi liśćmi (np. Adiantum Macrophyllum). Większość z nich występuje w podobnych środowiskach.

Poza uprawą w doniczkach, można spotkać w ogrodach adiantum pedatum, które jest w naszym klimacie mrozoodporne.

Jeśli się przyzwyczają do warunków panujących w mieszkaniu, to nie sprawiają już mocniejszych problemów. Bardzo łatwo się rozsiewają z zarodników. W wielu źródłach jest, że można je rozmnażać również przez podział, jednak nigdy mi to nie wyszło.

Opiszę tutaj:

  1. Adiantum klinowate (Adiantum raddianum)
  2. Adiantum caudatum
  3. Niekropień owłosiony (Adiantum hispidulum)

Adiantum klinowate (Adiantum raddianum)

Adiantum klinowate jest najczęściej sprzedawaną u nas rośliną. Prawie zawsze jeśli kupujemy roślinę podpisaną jako adiantum, jest to dokładnie ten gatunek. I prawie zawsze w naszych mieszkaniach umiera… 

W sprzedaży rzadziej spotyka się podobne do niej gatunki – Adiantum właściwe (Adiantum capillus-veneris) oraz adiantum delikatne (Adiantum tenerum), można dla nich zastosować identyczny schemat uprawy jak dla adiantum klinowatego. Są o gatunki dość trudne do odróżnienia, jednak jeśli porówna się dokładniej ich liście, to dla dociekliwej osoby jest to możliwe. 

Nazwa rodzajowa – raddianum – pochodzi od nazwiska włoskiego botanika, który opisał tą roślinę – Giuseppe Raddi [2].

Adiantum tenerum w szklarni w Gliwicach.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Pochodzi z tropikalnych części południowej Ameryki[1] (z Brazylii i Wenezueli [3]), ale występuje również w Afryce i w zachodniej części Indii[2]. Na Hawajach jest rośliną inwazyjną[5], wypierającą z naturalnego środowiska rośliny rodzime (więcej o inwazyjności -> [8]). Najczęściej rośnie w zacienionych miejscach wzdłuż rzek, czyli tam gdzie jest duża wilgotność powietrza i podłoża [1]. Nie wymaga dużej ilości podłoża i może rosnąć nawet w szczelinach skalnych oraz skarpach[6].

Mrozoodporność:

Jej obszar występowania obejmuje strefy od 9b do 10b[2]. Idealna temperatura do jej uprawy wynosi 18-24C, minimalna temperatura w której może stać to 13C[1].

Ogólny opis:

Niekropień posiada delikatne, jasnozielone pierzaste liście o trójkątnym kształcie[1]. Można wręcz powiedzieć, że tworzą chaos składający się z małych listków i brązowych, cienkich gałązek. Kupki zarodnionośne są na dolnej powierzchni liści, wzdłuż ich brzegów. Dorasta do 60 cm wysokości i szerokości, jednak w mieszkaniach rzadko się zdarzają takie okazy[3]. Odnośnie wielkości różne źródła podają różne informacje na jej temat, może to być związane z pomieszaniem wiadomości o adiantum klinowym z podobnymi gatunkami.

Uprawa:

Paproć ta wymaga dużej wilgotności powietrza[1] – około 60% wysycenia [7]. Często po przyniesieniu nowej rośliny, szybko usychają jej wszystkie liście. Jest to spowodowane różnicą w wilgotności powietrza panującej w szklarni, a w mieszkaniu, gdzie zimą, może spadać nawet poniżej 30%. O ile roślina w tym momencie nie umrze całkowicie, to zazwyczaj wkrótce puszcza nowe liście, lepiej przystosowane do panujących warunków. Aby utrzymać wysoką wilgotność w jej otoczeniu, najłatwiej uprawiać ją w otwartym słoju lub w terrarium. Pod szczelnym kloszem lub zamkniętym słoju jest za mała zmiana powietrza dla tej paprotki, dlatego w nich marnieje. 

Niektóre źródła, w celu utrzymania wyższej wilgotności dookoła rośliny zalecają spryskiwanie rośliny 2 razy dziennie [3].

Adiantum powinno być wystawione bezpośrednio na słońce na 2 do 6 godzin[2]. Więc najlepszym dla niego miejscem będzie parapet wschodni lub zachodni, nie powinien stać bezpośrednio na parapecie południowym. Przy zbyt małej ilości światła, czyli przy północnym oknie jej liście będą małe oraz bardzo jasne, a po pewnym czasie najprawdopodobniej cała roślina umrze[2].

Zimą, może stać przy przy chłodnym oknie. Niższa temperatura ułatwia przetrwanie jej zimy w ogrzewanych pomieszczeniach z suchym powietrzem. Nie przeszkadzają jej też przeciągi [7].

Paproć ta nie ma specjalnych wymagań odnośnie ziemi. Może rosnąć w zwykłej ziemi uniwersalnej, jednak nie powinna ona być zbyt zbita, ponieważ łatwiej wtedy o przelanie rośliny. Dobrze by była z domieszką piasku lub żwirku [7], który nie podwyższy znacząco pH podłoża, ponieważ idealne mieści się w okolicach 6 [7], są źródła, które podają jako pH najlepszą wartość dla Adiantum powyżej 7 [13] w amatorskiej uprawie jednak nie ma to dużego znaczenia.

O ile lubi mieć wilgotną ziemię, to zbyt duża ilość wody oraz zbyt mała przepuszczalność podłoża może spowodować żółknięcie liści[3]. Podłoże nie powinno nigdy wysychać do końca, ponieważ młode pędy będą reagowały usychaniem[4]. Adiantum należy podlewać 2x bardziej rozcieńczonym nawozem niż podaje producent [3].

Odmiany:

‚Frangrantissimum’ – jest to najpopularniejsza w sprzedaży odmiana, charakteryzuje się mniejszym rozmiarem liści niż gatunek [6].

Jest jeszcze wiele innych odmian adiantum klinowatego, jednak u nas nie są zbyt popularne. 

Adiantum caudatum

Adiantum caudatum jest o wiele rzadziej uprawianą u nas w doniczkach rośliną niż adiantum klinowate, jednak spotyka się ją czasem w sprzedaży. Nazywane jest po angielsku ‘Walking Maidenhair’, co jest związane z jej ciekawym sposobem rozmnażania[10] z końcówek liści. Jest o wiele słabiej opisana i trudno znaleźć źródła opisujące jej uprawę. Uprawiana jest w Chinach jako roślina ozdobna, w niektórych rejonach nawet są próby sadzenia jej w pionowych ogrodach[20]. Stosowana jest w medycynie ludowej Indii, jednak nie jest uprawiana jako zioło, tylko pozyskiwana z natury [16]

Adiantum caudatum w szklarni ogrodu botanicznego we Wrocławiu.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Rośnie głównie w Azji (Chiny, Tajlandia, Wietnam, Indie), również spotykany jest w innych rejonach świata[9] (tu jest mapka -> [15]). Występuje w podobnych środowiskach jak Niekropień klinowaty, czyli w lasach lub dolinach górskich, najczęściej rośnie w szczelinach skalnych[9]. Preferuje jednak bardziej suche zbocza i wilgotne wapieni [17], zamieszkuje również drzewa jako epifit [18]. Rośnie na niskich wysokościach nad poziomem morza (do 100-1000m n.p.m.)[9].

Mrozoodporność:

Odpowiednia jest dla niej temperatura powyżej 10C[14], występuje w strefach USDA od 9 do 10 [14], jednak są źródła, które podają nawet strefy od 7a, do 7b[19].

Ogólny opis:

Ten gatunek adiantum ma podobne pod względem grubości i koloru liście do poprzedniego opisanego gatunku, jednak mają one nieznacznie ciemniejszy kolor. Każdy z liścieni w stronę końca ma poszarpany jeden brzeg, na którym pojawiają się później kupki zarodnionośne. Nie są tak mocno pierzaste, układają się podobnie jak u popularnej u nas paproci – Nefrolepis’a. Mają do 30 cm[9]lub 60 cm[12] długości.

Uprawa:

Jak wspomniałam na początku, nie ma zbyt wielu źródeł na temat uprawy tej paproci, a te, które udało mi się znaleźć wskazują, że warunki uprawy tego adiantum nie odbiegają w żaden sposób od uprawy adiantum raddianum[10]. Jedyną różnicą, jest jej większa wrażliwość na suche powietrze.

Ziemia powinna mieć domieszkę piasku oraz pH pomiędzy 5.5, a 7 [15]. U mnie rośnie w zwykłej ziemi uniwersalnej, jednak zastanawia mnie, czy nie czułaby się lepiej w bardziej wapiennym podłożu [17].

Najprościej rozmnaża się ją przez wysiew zarodników. Jako jedna z niewielu paproci rozmnaża się wytwarzając nowe rośliny na końcach swoich liści, po zetknięciu ich z ziemią. 

Niekropień owłosiony (Adiantum hispidulum)

Niekropień owłosiony zdecydowanie szybciej zdobywa popularność w naszych doniczkach. Tak jak inne gatunki adiantum nie jest to prosta roślina w uprawie, ale jej wygląd bardzo mocno kusi by ją mieć w doniczce. Swój drugi człon łacińskiej nazwy zawdzięcza sztywnym, brązowym włoskom na liściach[21].  

Adiantum hispidulum w szklarni ogrodu botaniczego we Wrocławiu

Pochodzenie i miejsca występowania:

Pochodzi z Afryki, południowej części Indii i Nowej Zelandii [21]. Uciekła z upraw na Hawajach, gdzie stała się gatunkiem inwazyjnym [24]

Rośnie wzdłuż skalistych brzegów rzek, w zacienionych lasach [21]. Główne środowiska jej występowania to lasy deszczowe oraz eukaliptusowe[28]. 

Mrozoodporność:

Jej zakres występowania obejmuje  8-10 strefę USDA [21], może też rosnąć w strefie 7, jednak wymaga wtedy okrywania [25]. W uprawie, powinna mieć powyżej 10C.

Ogólny opis:

Młode liście niekropienia owłosionego mają odcień czerwieni, który wraz ze wzrostem staje się coraz bardziej zielony. Ostatecznie są one mocniej zielone i grubsze niż liście Adiantum klinowego oraz adiantum caudatum. Ich kształt przypomina wkładem wachlarze lub palce wzdłuż których są liścienie. W przeciwieństwie do poprzednio opisanych adiantum, posiada sztywne włoski na liściach[22]. Dorasta do 45 cm wysokości [22].

Uprawa:

Uprawa niekropienia owłosionego jest podobna jak do poprzednich roślin. Lubi dużą wilgotność i cyrkulację powietrza[21]. 

Podłoże powinien mieć przepuszczalne, ale jednocześnie stale wilgotne[21], podobno jest wyjątkowo jak na adiantum wytrzymała na suche podłoże[23, 26]. Ziemia, w której rośnie powinna mieć odczyn lekko kwaśny lub neutralny (między 5.5, a 6)[24, 25].

 Lubi półcieniste miejsca, na których do jego liści będzie czasami docierało światło [21]. Przy zbyt małej ilości światła, jego liście stają się wiotkie oraz małe, a przy zbyt dużej zsychają się na brązowo[24].

Odmiany:

Bonze Venus – odmiana o bardziej brązowych liściach.

[1]https://www.houseplantsexpert.com/delta-maidenhair-fern.html 

[2] https://plants.ces.ncsu.edu/plants/adiantum-raddianum/ 

[3]https://www.guide-to-houseplants.com/maidenhair-fern.html  

[4]http://www.missouribotanicalgarden.org/PlantFinder/PlantFinderDetails.aspx?kempercode=b573  

[5]https://plantcaretoday.com/maidenhair-fern.html  

[6]http://plantfileonline.net/plants/plant_details/7  

[7]https://www.plantopedia.com/adiantum/ 

[8]https://www.cabi.org/isc/datasheet/3237#tosummaryOfInvasiveness 

[9]http://www.efloras.org/florataxon.aspx?flora_id=2&taxon_id=200003519 

[10]https://indoor-plants.net/adiantum-caudatum/  

[12] http://tropical.theferns.info/viewtropical.php?id=Adiantum+caudatum 

[13] https://www.gardeningknowhow.com/ornamental/foliage/maidenhair-fern/maidenhair-fern-care.htm 

[14]https://www.backyardgardener.com/plantname/adiantum-caudatum-walking-fern/ 

[15]https://www.discoverlife.org/mp/20q?search=Adiantum+caudatum&mobile=close&flags=glean

[16]http://www.stuartxchange.org/Alambrillong-gubat.html 

[17]https://rbg-web2.rbge.org.uk/thaiferns/factsheets/index.php?q=Adiantum_caudatum.xml 

[18]https://www.researchgate.net/publication/322796910_Maiden_hair_ferns_Adiantum_L_Pteridaceae-Vittarioideae_of_North_East_India_diversity_phytochemistry_and_utilization 

[19]http://farm2.clik.com/ShadyPlants/photo_16183079.html 

[20]http://qktg.shnu.edu.cn/zrb/shsfqkszrb/ch/reader/create_pdf.aspx?file_no=201506010&flag=1&year_id=2015&quarter_id=6 

[21]http://www.missouribotanicalgarden.org/PlantFinder/PlantFinderDetails.aspx?taxonid=285702 

[22]https://hardyferns.org/ferns/adiantum-hispidulum/ 

[23]http://anpsa.org.au/a-hisp.html 

[24]https://plants.ces.ncsu.edu/plants/adiantum-hispidulum/ 

[25]https://www.greenhousemag.com/article/adiantum-hispidulum/ 

[26]https://www.researchgate.net/publication/265972000_Note_on_Adiantum_hispidulum_Pteridaceae_a_new_record_species_to_Fern_Flora_of_Thailand <- naukowy bełkot <3 

[27]https://www.shootgardening.co.uk/plant/adiantum-hispidulum-bronze-venus 

[28]http://noosasnativeplants.com.au/plants/575/adiantum-hispidulum 

Aloes (Aristaloe)

Czemu w tytule jest po polsku nazwa Aloes, a po łacinie Aristaloe? Kilka lat temu, dokładniej w 2014 roku, stwierdzono, że Aloesa ościstego nie należy klasyfikować do aloesów, więc stworzono dla niego zupełnie odrębny rodzaj Aristaloe [3]. 

Aloes ościsty (Aristaloe aristata)

Aloes ościsty w Polsce wciąż powszechnie nazywany jest aloesem, nie otrzymał żadnej innej nowej nazwy w związku z badaniami filogenetycznymi i zmianą klasyfikacji.  Po angielsku powszechnie nazywany jest aloe, a dokładniej ‘Lace Aloe’ [1] (dosłownie znaczy to koronkowy aloes) lub torch plant [8] (czyli pochodniowa roślina – pewnie ma to związek z ognistym kolorem jej kwiatów). Jedyną różnicą jaką można zauważyć między aloesem ościstym, a roślinami z rodzaju aloe są trochę częściej pojawiające się kwiaty oraz podobno ich inny kształt.

Aloes ościsty w Gliwickiej palmiarni, Źródło: własne

Pochodzenie i miejsca występowania:

Roślina ta pochodzi z południowej części Afryki [2,4]. Występuje w wielu rodzajach środowisk, podobno spotykany jest zarazem na gorących, piaszczystych terenach jak i w wilgotnych, bogatych w materie organiczną, rejonach wzdłuż rzek w lasach [4,5]. W zależności od miejsca występowania wykazuje zmienność w wyglądzie, w cieniu liście tego aloesu są cienkie i jasne, a w miejscach pełnych słońca są ciemniejsze, szersze i wzniesione [4] . Aloes ościsty coraz rzadziej występuje w swoim naturalnym środowisku, ponieważ jego skupiska są niszczone przez zbieraczy i kolekcjonerów [7,9].

Mrozoodporność:

Jego zakres mrozoodporności obejmuje strefy od 7 do 11, czyli w może znosić przymrozki do -17°C [6], inne źródła podają tylko strefę 8b, czyli do –  9.4 °C [1]. Należy pamiętać, że na mrozoodporność roślin wpływają również inne czynniki środowiskowe takie jak wilgotność ziemi, ilość opadów, nasłonecznienie itd. więc może przymarznąć również przy znacznie wyższej temperaturze.

Ogólny opis:

Aloes ościsty tworzy zwarte rozety złożone z wąskich, mięsistych liści [2]. Posiada silnie skróconą łodygę, która pokazuje się dopiero przy zaniedbaniach w uprawie (wtedy również roślina łatwiej choruje). Liście osiągają do 15 cm długości oraz 2 cm szerokości [7], na ich brzegach są ząbki [9] zakończone miękkimi kolcami. Na całej powierzchni ich blaszki są białe plamy [2], układające się w różne wzory [9]. Jest niewielką rośliną, ponieważ dorasta do 20 cm wysokości oraz tyle samo szerokości [2]. Najczęściej zakwita jesienią, wypuszczając długi pęd kwiatowy, osiągający nawet 45 cm [5] z licznymi pomarańczowymi kwiatami [7].

 Można go pomylić z Aloe haworthioides [4], który opisałam w poprzednim poście, ponieważ tylko te dwa gatunki tworzą miękkie kolce[4]. Na forach można spotkać się z pomyłkami niektórych hybryd aloesu ościstego z gasterią, nazywane gasteraloe,  z czystym gatunkowo Aristaloe aristata. Gasteraloe nie posiadają ząbków na brzegach liści.

Uprawa:

Aloes ościsty podobnie jak inne sukulenty lubi dobre nasłonecznienie, najlepiej rośnie na wystawie południowej lub zachodniej [2]. Można go postawić latem na zewnątrz, jednak roślina powinna stać w miejscu, gdzie w ciągu dnia są okresy zacienienia, ponieważ nadmierna ilość światła może spowodować poparzenia jej liści [6]. Należy pamiętać, że do  rośliny po wewnętrznej stronie okna dociera mniej promieni słonecznych, więc nie jest aż tak narażona na ich szkodliwe działanie, ale również nie jest przyzwyczajona do aż tak silnego słońca jak na zewnątrz. Rozety dobrze rosną w płytki doniczkach [7] w podłożu z dobrym drenażem [1]. Najlepsza jest dla niego ziemia uniwersalna z domieszką piasku [2] lub po prostu gotowe podłoże dla sukulentów [9], dodatkowe przykrycie powierzchni podłoża piaskiem podobno zapobiega gniciu dolnych liści [7]. Latem należy ją podlewać w sposób umiarkowany, dopiero po dobrym przeschnięciu przynajmniej ⅔ ziemi w doniczce [7, 10]. Z kolei zimą (od września do marca), aloes ten nie powinien być podlewany prawie wcale[2], można go wtedy delikatnie podlać dopiero jak ziemia w doniczce zeschnie się [7], ponieważ nadmiar wody może powodować gnicie korzeni [10]. W okresie spoczynku zimą, warto umieścić roślinę w chłodniejszym pomieszczeniu z temperaturą około 10°C [7].

Aloes ościsty można rozmnażać przez wysiew do inspektora na dobrze przepuszczalne, wilgotne podłoże w temperaturze 20-24°C [1]. Innym sposobem na pozyskanie nowych roślin jest oddzielenie małych rozet od rośliny macierzystej lub pocięcie i zasadzenie łodygi, która jest nadmiernie wydłużona z powodu braku światła [1]. Takie sadzonki powinny się ukorzenić w ciągu 2-4 tygodni [7].

Roślina ta jest mało podatna na szkodniki, jednak czasami łapie wełnowce lub tarczniki [10].

[1] https://garden.org/plants/group/aloes/ 

[2] https://www.gardenersworld.com/plants/aloe-aristata/ 

[3]https://www.researchgate.net/publication/256563808_A_Molecular_Phylogeny_and_Generic_Classification_of_Asphodelaceae_Subfamily_Alooideae_A_Final_Resolution_of_the_Prickly_Issue_of_Polyphyly_in_the_Alooids 

[4]https://plants.jstor.org/stable/10.5555/al.ap.flora.flosa000160220600016?searchUri=plantName%3DAloe%2Baristata https://www.biodiversitylibrary.org/page/51377033#page/38/mode/1up  

[5]https://plants.jstor.org/stable/10.5555/al.ap.flora.floc015838?searchUri=plantName%3DAloe%2Baristata 

[6]https://livingcollections.org/mobot/Taxon/371193?tab=gardening 

[7]https://www.plantsrescue.com/aloe-aristata/ 

[8]https://www.gardenia.net/plant/Aloe-aristata-Torch-Plant 

[9]https://desertsucculents.com/lace-aloe-aloe-aristata-details-growing-tips/ 

[10]https://worldofsucculents.com/grow-care-lace-aloe/ 

Aloes (Aloe)

Nazwa rodzaju aloe pochodzi od arabskiego słowa “Alloeh”, co oznacza gorzką, lśniącą substację [5]. Odnosi się ona zapewne do rdzenia liści aloesa lekarskiego, który był w tamtych okolicach najbardziej rozpowszechnionym i uprawianym gatunkiem aloesu. Jego miąższ jest właśnie błyszczący oraz gorzki w smaku. W naturalnym środowisku, podobnie jak u nas drzewa, wchodzi w symbiozę z mikoryzą [5]. Rodzaj aloe obejmuje około 500 łatwo mieszających się ze sobą gatunków [9], dlatego czasem bardzo ciężko je od siebie odróżnić.  Należy pamiętać, że nie wszystkie aloesy mają właściwości lecznicze[8].

W moim mieszkaniu jest kilka różnych aloesów. Przy niektórych z nich zdarzyły mi się problemy: aloes leczniczy ma nadmiernie wydłużone oraz zbyt cienkie pędy, ponieważ z braku miejsca był zimowany w ciemnym miejscu i za wcześnie podlany wiosną przed przestawieniem w jasne miejsce, aloes ościsty udało mi się wystawić zbyt późno na zewnątrz, na letnie światło, przez co część liści ma pozostałości po poparzeniu słonecznym, również jego odrosty po odsadzeniu za mocno podlałam, przez co straciły korzenie, ale po okresie przesuszenia odżyły…. 

Podczas pisania swoich postów również się uczę, dlatego mimo iż wyżej wspominam o aloesie ościstym, to nie będzie tu opisany, ponieważ tak naprawdę nie jest należy do rodzaju aloe :). Będzie opisany w kolejnym moim poście, dlatego warto śledzić nowe wpisy. 

Tutaj zostaną opisane:

  1. Aloe vera
  2. Aloe arborescens
  3. Aloe haworthioides

Aloes leczniczy (Aloe vera, aloes prawdziwy)

Jest to chyba najpopularniejszy aloes uprawiany w naszych mieszkaniach. Po angielsku nazywany jest “burn plant” ze względu na czerwony kolor liści u roślin uprawianych w słońcu [6]. Swoją sławę zawdzięcza leczniczym właściwościom, przez które często jest wykorzystywany w kosmetykach oraz lekach. Podobno jest uprawiany dla swoich właściwości leczniczych od ponad 2000 lat [3]. Znali go nawet egipcjanie i określali “rośliną nieśmiertelności”[5]. Z jego dwóch odmian, które są na naszych parapetach, tylko odmiana barbadensis jest jadalna oraz używana do stosowania zewnętrznie, do leczenia skóry, druga z nich – chinensis może być stosowana tylko zewnętrznie [3]. Należy pamiętać, że chociaż jest to dla nas nie trująca roślina, to podobno może być szkodliwa dla psów i kotów [10]

Aloe vera var chinensis. Źródło:własne.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Aloes lekarski pochodzi z Afryki Północnej i Półwyspu Arabskiego [3], ale został również rozpowszechniony w tropikalnych rejonach Australii, Indii, Wietnamu, Tajwanu, Barbadosu, Belize, Nigerii, Paragwaju i USA [4]. Występuje na skalistych bądź piasczystych  klifach lub wybrzeżach [7]

Mrozoodporność:

Jego zakres mrozoodporności obejmuje od strefy 9a do 10b, co świadczy o tym, że znosi lekkie przymrozki, nawet do -6C [2]. Inne źródła wskazują, że występują w strefach 10-12 [6], a uszkodzenie liści następuje przy -3C[4].

Ogólny opis:

Wyjątkowo odmiany opiszę w ogólnym opisie, ponieważ obie są powszechnie uprawiane i ciężko byłoby wybrać, którą z nich opisać jako aloe vera.

 W uprawie najczęściej można spotkać zwykłego aloesa leczniczego, który czasem też jest określany jako odmiana barbadensis oraz aloesa w odmianie chinensis [1].

Aloe vera var. barbadensis można również kupić jako pamiątkę z wakacji przy niektórych plantacjach aloesów, czasem też się zdarza u nas w sprzedaży w sklepach. Charakteryzuje się mniejszą ilością rozgałęzień, rzadziej puszcza odrosty. Zazwyczaj w sprzedawanych doniczkach są pojedyncze sztuki. Jego liście są zazwyczaj szaro-zielone, szerokie [3], tylko młode rośliny mogą posiadać jasne kropki [3]. Ułożone są w wyraźne rozety, które z czasem mogą tworzyć coś w rodzaju pnia [3]. Dorasta do 1m wysokości [4].

Aloe vera var. barbadensis. Źródło:własne.

Aloe vera var. chinensis można częściej spotkać do kupienia, ponieważ łatwiej się rozgałęzia i szybciej zapełnia doniczkę nowymi rozetami. Jego liście są dość wąskie, długie, posiadają dużo jasnych kropek.  Nie zawsze tworzy typowe rozety, czasem liście ułożone są naprzeciwko siebie, a w przypadku za małej ilości światła mogą się wyciągać i tworzyć korzenie powietrzne. Występuje w uprawie od długiego czasu, jednak nie spotyka się tej odmiany w naturalnym środowisku [4].

Uprawa:

Aloes nie ma zbyt wielu wymagań. Najlepiej rośnie na parapecie południowym [3], wschodnim lub zachodnim [2]. Latem można go wystawiać na zewnątrz. Przy silnym nasłonecznieniu jego liście zmieniają kolor na czerwony, jednak nie jest to zazwyczaj niepokojące zjawisko, ponieważ po przestawieniu w ciemniejsze miejsce, z powrotem staje się zielony. Aloes jest sukulentem, więc możemy być pewni, że dużo lepiej znosi przesuszenie niż przelanie, na które może reagować gniciem korzeni. Powinno się go podlewać dopiero po całkowitym przeschnięciu podłoża, latem co 1-2 tygodnie, zimą zazwyczaj rzadziej, jednak zależy to od wilgotności powietrza. Ziemia powinna być przepuszczalna o lekko kwaśnym pH (5-6) [4], chociaż jako mało wymagająca roślina, o ile nie jest przelewana, to daje radę rosnąć w ziemi uniwersalnej. Zimą może być trzymany na ciepłym parapecie, jednak preferuje spadek temperatury do 5-10C [4].

Aloes kwitnie tylko we właściwych dla niego warunkach – przy przechłodzeniu zimą oraz uprawie po południowej stronie[6].

Odmiany:

Opisane w opisie rośliny:

‘barbadensis’

‘chinensis’

Aloes drzewiasty (Aloe arborescens)

Aloes drzewiasty kojarzy mi się zawsze z dziadkami, ponieważ u nich zawsze stała duża roślina na parapecie. Jest to gatunek już długo goszczący w naszych mieszkaniach, chociaż teraz rzadko zdarza się w sprzedaży. Po angielsku jest nazywany “mountain bush aloe”, co jest związane zarazem z jego pokrojem jak i z górskimi siedliskami, w których występuje w środowisku naturalnym [14]. Podobno jest najpopularniejszym uprawianym w ogrodach w południowej Afryce aloesem [15]. W Japoni jest uprawiany i spożywany na świeżo jako warzywo. Produkowane są również z niego leki na problemy z układem pokarmowym [19] oraz jako środek przeciwzapalny jako np. krople do oczu [20]. Posiada kilka naturalnych odmian, jednak nie zagłębiałam się w różnice między nimi [11]. Tworzy również naturalne hybrydy z innymi gatunkami [12].

Pochodzenie i miejsca występowania:

Pochodzi z południowej Afryki [12]. Rośnie na terenach górskich, wśród skał, w nadmorskich lasach [12] lub w innych zaroślach [21]. Występuje głównie w miejscach, w których latem występują intensywne opady [13]. Ziemia w miejscach wzrostu aloesa drzewiastego musi umożliwiać mu głębokie zakorzenienie do 40 cm [13]. Często jest uprawiany w Afryce jako żywopłot [21], później czasem rośnie w tych miejscach zdziczały [13]. 

Aloe arborescens w szklarni w Gliwicach. Źródło: własne.

Mrozoodporność:

Rośnie w obszarach strefy mrozoodporności od 9 do 11, czyli powinien znosić lekkie przymrozki oraz krótkie mrozy do -6C[18]. Inne źródła jako dolną granicę podają 10 strefę, czyli obszar ze spadkami temperatury do tylko -1C [19] chociaż wspominają też, że w suchych warunkach może znieść przymrozki nawet do -4C[19].

Ogólny opis:

Aloes ten dorasta aż do 3-5 metrów [12], w uprawie doniczkowej najwyższy który widziałam miał około 1 metra. Średnica pędów osiąga do 30 cm [12]. Liście mają do 60 cm długości oraz 7 cm szerokości u podstawy [12], układają się w rozety [13]. Są koloru szarozielonego, w przeciwieństwie do aloesa leczniczego nie posiada jasnych plam [12]. Rozgałęzia się głównie u podstawy rośliny [12]. Kwitnie podobnie jak inne aloesy, jest zapylany krzyżowo, co oznacza, że posiadając jedną kwitnącą roślinę nie dojdzie do zapylenia i wytworzenia nasion [17].

Jeśli przyjrzymy się zdjęciom roślin w naturalnym środowisku [16], można zauważyć, że ze względu na różnice warunków środowisku wyglądają zupełnie inaczej niż rośliny w doniczkach [17]. Ich liście są o wiele grubsze i gęściej ułożone na pędach tworzących łodygi, podczas gdy u nas w uprawie pędy są cieńsze, a liście na nich luźniej ułożone, tworzą niewyraźne rozety.

Uprawa:

Podobnie jak większość sukulentów jest to roślina na wystawę południową [18]. Z tego co zauważyłam lubi latem stać na zewnątrz. Dobrze znosi przesuszenia podłoża, ale przy nadmiarze wody może gnić. Odnosząc się do warunków w obszarach, w których występuje najlepsze byłoby dla niej podłoże będące mieszanką ziemi, żwiru i piasku. W takim podłożu musiałaby być latem dość często podlewana. Zimą należy ograniczyć jej podlewanie do minimum, może też wtedy temperatura otoczenia spaść do kilku stopni. Najlepiej rośnie w podłożu o pH lekko kwaśnym (5-6.5), ale toleruje również szerszy zakres pH od 4,2 do 7 [19]. Jest to wytrzymała roślina, dlatego o ile nie jest nadmiernie podlewana może rosnąć nawet w zwykłej uniwersalnej ziemi. 

Aloes drzewiasty bardzo łatwo się ukorzenia. Należy ściąć wierzchołek, zostawić na kilka godzin do przeschnięcia, a następnie włożyć do mieszaniny piasku i torfu lub ziemi uniwersalnej [17].

Aloe haworthioides

Nazwa aloe haworthioides wynika z bardzo dużego podobieństwa tej rośliny do Haworsji. Zdaje mi się, że jest dość mało popularna, jednak jest dostępna w sprzedaży internetowej. Moja roślinka jest jeszcze dość mała, jednak nie mogę się doczekać jak będzie wyglądała mocno rozrośnięta w płaskiej okrągłej doniczce. 

Aloe haworthioides. Źródło:własne.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Jest endemicznym gatunkiem [26], pochodzącym z Madagaskaru [24, 26]. Występuje podobno również w południowej Afryce (ale nie jest to zbyt pewne, ponieważ nawet African Plant Database [29] na to nie wskazuje) [27]. W naturalnym środowisku rośnie w górach [26] w pęknięciach skalnych lub w koloniach porostów, które wytwarzają pod sobą próchnicę [26].

Mrozoodporność:

Rośnie w obszarach strefy mrozoodporności od 9b do 11b, czyli powinien znosić lekkie przymrozki oraz krótkie mrozy do -3.8C[23].

Ogólny opis:

Aloe haworthioides to mała, dorastająca do 10 cm roślina [23]  przypominająca z wyglądu Haworsję. Wytwarza rozetki do 5 cm średnicy składające się z liści do 3-4 cm z charakterystycznymi białymi, długimi kolcami na ich brzegach [26]. Nigdy nie tworzy pnia tak jak aloe vera lub aloes drzewiasty [23]. Wraz ze wzrostem wytwarza kolejne rozetki, dzięki czemu z wiekiem wygląda jak poduszeczka.

Uprawa:

Podobnie jak inne aloesy, które opisałam, jest to mało wymagający sukulent. Powinien stać na południowym oknie[25]. Nigdzie nie znalazłam czy na wschodnim i zachodnim da radę rosnąć, ale możliwe że tak ponieważ niektóre źródła wskazują że potrzebuje częściowego zacienienia [30]. W ciepłą pogodę dobrze czuje się stojąc na zewnątrz [26] gdzie z nadmiaru światła może zrobić się bordowy. Nie należy się tym przejmować, jest to odruch obronny na jego nadmiar, zapobiega poparzeniom słonecznym. Roślina wystawiona nagle na słońce może takiemu ulec. Powinno się go podlewać po przeschnięciu podłoża, ponieważ przy jej nadmiarze mogą mu gnić  dolne liście [27]. Zimą może nie być podlewany w ogóle, jednak jeśli wykazuje objawy niedoboru wody takie jak marszczące się liście, powinien zostać podlany [27].

Bordowe od słońca Aloe haworthioides. Kaktusiarnia w Rumii. Źródło: własne.

Podłoże powinno być przepuszczalne, ponieważ aloes ten nie lubi zastojów wody. Najlepiej jakby składało się w ⅓ z piasku, żwiru lub perlitu oraz ⅔ z ziemi uniwersalnej, dzięki czemu będzie wystarczająco przepuszczalne[23]. Jego pH powinno mieścić się w przedziale 6.1 do 6.5 [28].  Wiosną wytwarza nowe rozetki [27].Podobno dzięki swojemu wolnemu wzrostowi może przez lata rosnąć w małej, płaskiej doniczce[26].

Można ją rozmnażać przez podział rośliny, która wytworzyła nowe rozetki. Jeśli posiadamy roślinę, która wytworzyła pień lub się wyciągnęła od braku słońca, to można pociąć jej łodygę na kawałki o 2 węzły, położyć je na wilgotnym piasku lub perlicie i czekać [25].

[1] https://www.inaturalist.org/taxa/461171-Aloe-vera-chinensis 

[2] https://davesgarden.com/guides/pf/go/73514/ 

[3] https://deepgreenpermaculture.com/2019/04/16/identifying-and-growing-edible-aloe-vera/ 

[4]http://www.llifle.net/Encyclopedia/SUCCULENTS/Family/Aloaceae/12276/Aloe_vera_var._chinensis 

[5]https://www.researchgate.net/publication/334123567_Review_on_Aloe_Vera 

[6]http://www.missouribotanicalgarden.org/PlantFinder/PlantFinderDetails.aspx?kempercode=b628 

[7]https://www.gbif.org/species/2777724 

[8]https://www.biodiversitylibrary.org/page/56427556#page/3/mode/1up 

[9]https://www.biodiversitylibrary.org/page/51377006#page/121/mode/1up <- klucz do oznaczania

[10]https://www.gardenersworld.com/plants/aloe-vera/ 

[11] http://www.theplantlist.org/tpl1.1/record/kew-297073 

[12]https://plants.jstor.org/stable/10.5555/al.ap.flora.fz9833?searchUri=genus%3DAloe%26species%3Darborescens 

[13]https://plants.jstor.org/stable/10.5555/al.ap.flora.flosa000160220600012?searchUri=genus%3DAloe%26species%3Darborescens  https://www.biodiversitylibrary.org/page/51377115#page/120/mode/1up

[14] https://www.gbif.org/species/2777537 

[15] https://www.biodiversitylibrary.org/page/38679084#page/45/mode/1up 

[16] https://www.inaturalist.org/taxa/81518-Aloe-arborescens 

[17] http://www.serrasolsantalucia.com/en/aloe-arborescens.html 

[18] https://davesgarden.com/guides/pf/go/54506/ 

[19] https://pfaf.org/user/Plant.aspx?LatinName=Aloe+arborescens 

[20]https://www.ptfarm.pl/pub/File/wydawnictwa/acta_pol_2002/pdf-y%202002-3/181-186.pdf 

[21]https://books.google.pl/books?id=NrxiCwAAQBAJ&pg=PA55&lpg=PA55&dq=Aloe+haworthioides&source=bl&ots=xMzr5h4y5s&sig=ACfU3U2U9Rz8NLgPYGUz7VZBGzffz0RQgw&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjz2qLR5KblAhVw-ioKHQplC9Y4KBDoATAEegQICBAB#v=onepage&q=Aloe%20arborescens&f=false 

[22] https://www.gardenersworld.com/plants/aloe-arborescens/ 

[23] https://worldofsucculents.com/aloe-haworthioides-haworthia-leaved-aloe/ 

[24] https://www.inaturalist.org/taxa/711954-Aloe-haworthioides 

[25] https://garden.org/plants/view/115659/Haworthia-leaved-Aloe-Aloe-haworthioides/ 

[26]https://www.cactus-art.biz/schede/ALOE/Aloe_haworthioides/Aloe_haworthioides/Aloe_haworthioides.htm 

[27]https://www.giromagicactusandsucculents.com/aloe-haworthioides-giromagi-cactus-succulents/ 

[28] https://davesgarden.com/guides/pf/go/59587/ 

[29] http://www.ville-ge.ch/musinfo/bd/cjb/africa/details.php?langue=an&id=203083 

[30]https://books.google.pl/books?id=NrxiCwAAQBAJ&pg=PA55&lpg=PA55&dq=Aloe+haworthioides&source=bl&ots=xMzr5h4y5s&sig=ACfU3U2U9Rz8NLgPYGUz7VZBGzffz0RQgw&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjz2qLR5KblAhVw-ioKHQplC9Y4KBDoATAEegQICBAB#v=onepage&q=Aloe%20haworthioides&f=false

Drimiopsis

Podobnie jak w przypadku Ledebourii, rodzina ta posiada tylko jeden gatunek, który da się aktualnie kupić w Polsce (patrząc na internet). Jest mylona z rodzajem scilla lub nawet z Ledebourią[3], z którymi jest dość blisko spokrewniona, wszystkie należą do tej samej rodziny [1]. Nazwa Drimiopis oznacza wyglądać jak rośliny z rodzaju Drimia [6], do którego rośliny z rodzaj Drimiopsis są podobne. 

Drimiopsis maculata

Roślina ta nie ma odpowiednika swojej łacińskiej nazwy w języku polskim, a po angielsku jest nazywana Little White Soldier lub False African Hosta [5]. Posiada synonim Drima maculata [9]. Została jako pierwsza ze swojego rodzaju wprowadzona do uprawy [10], kolejnym gatunkiem był Drimiopsis kirkii.

Drimiopsis maculata. Źródło: własne

Pochodzenie i miejsca występowania:

Występuje w południowo-wschodniej części Afryki [1]. Rośnie na dnie lasów oraz wzdłuż brzegów strumieni [1]. Jej obszar występowania obejmuje również wybrzeża, co jest możliwe dzięki jej odpornaści na zasolenie gleby [5].

Mrozoodporność:

Wytrzymuje nie duże przymrozki. Występuje od 8 do 10 strefy USDA [5], w niektórych źródłach jako dolna granica podawana jest strefa 7b [6].

Ogólny opis:

Jest to wiecznie zielona roślina, posiadająca nadziemną cebulę [1]. Tworzy kępy o szerokości do 20 cm [5]. Z bulwy wyrasta 3-6 liści[5], które są szersze niż w przypadku ledebourii, osiągają do 12 cm długości i 4,5 cm szerokości[5]. Mają kolor zielony z ciemnymi plamkami oraz osadzone są na długich ogonkach [1], właściwie mogą przypominać liście naszej babki zwyczajnej. Kwiaty o kolorze zielonym są ułożone w zwartym kwiatostanie [1], który osiąga do 30 cm długości [5].  

Drimiopsis maculata – liście. Źródło: własne

Uprawa:

Jest to roślina łatwa w uprawie. Drimiopsis powinnien stać na wschodnim lub zachodnim oknie [1], ale podobno daje radę rosnąć również w cieniu [2] na oknie północnym. Lubi umiarkowane podlewanie, a brak wody sygnalizuje więdnięciem liści [1], które po podlaniu odzyskują jędrność. Nie potrzebuje okresu przesuszenia [5].

Podłoże powinna mieć podobne jak w przypadku ledebourii, w proporcji 1:1 ziemia uniwersalna:piasek i in. spulchniacze [1]. W naturalnym środowisku rośnie w piaszczysto-gliniastej glebie [5]. Potrzebuje rzadkiego nawożenia, wystarczające jest raz w miesiącu. Równocześnie nie trzeba się martwić jej przenawożeniem, ponieważ jest odporna na zasolenie gleby.

Można ją rozmnażać przez oddzielenie cebulek.

[1] https://www.pacificbulbsociety.org/pbswiki/index.php/Drimiopsis#maculata 

[2] https://wildflowernursery.co.za/indigenous-plant-database/drimiopsis-maculata/ 

[3] http://www.theplantlist.org/tpl1.1/record/kew-305089?ref=tpl1 

[4] https://kumbulanursery.co.za/plants/drimiopsis-maculata-0 

[5]http://www.llifle.com/Encyclopedia/BULBS/Family/Hyacinthaceae/27240/Drimiopsis_maculata 

[6] https://www.smgrowers.com/products/plants/plantdisplay.asp?plant_id=2029 

[7] https://davesgarden.com/guides/pf/go/49519/

[8] http://pza.sanbi.org/ledebouria-petiolata 

[9] http://www.ville-ge.ch/musinfo/bd/cjb/africa/details.php?langue=an&id=14653 

[10] https://www.biodiversitylibrary.org/page/13423372#page/223/mode/1up 

[11] https://www.biodiversitylibrary.org/page/17154229#page/20/mode/1up 

[12] https://www.biodiversitylibrary.org/page/11160996#page/90/mode/1up

Ledebouria (Scilla)

Nazwa rodzajowa tej rośliny pochodzi od nazwiska profesora Carla Friedricha von Ledebour [4], została nadana w celu uczczenia tego słynnego botanika. Rodzaj ten obejmuje około 30-35 różnych gatunków [9].

Wśród dostępnych w sprzedaży na ebay ledebourii jest znacznie więcej gatunków, jednak u nas dostępny jest jedynie Ledebouria socialis w kilku odmianach kolorystycznych oraz tak zwana scilla marmorata, która jednak należy tak naprawdę do innej rodziny.

Ledebouria socialis

Ledebouria jest naprawdę mało zwracającą na siebie uwagę rośliną, ale jednocześnie może zachwycić swoimi kolorami. Jest polecana szczególnie osobom, które “nie mają ręki do roślin”, chociaż słyszałam o przypadkach, którym nie chciała rosnąć… Nazwa rodzajowa pochodzi od sposobu wzrostu tej rośliny, po kilka cebulek w kępie[4]. Inaczej nazywana jest SIlver squill [2] lub Wood Hyacinth [7]. Czasami też jest określana synonimami Ledebouria violacea lub Scilla violacea, zostały wprowadzone jako nazwy handlowe tej rośliny, opierając się one na wyglądzie rośliny [4]. Niejednoznaczne nazewnictwo mogło wynikać z dużej zmienności liści tego gatunku [1]. 

Ciekawostką jest, że jej cebule w naturalnym środowisku są zjadane przez jeżozwierze [4]. Czasem jest zaliczana do roślin trujących lub określana jako potencjalnie trująca, ze względu na istnienie pokrewnych gatunków, które są mają takie właściwości [7].

Ledebouria socialis „violacea”. Ogród Botaniczny UJ, Źródło: własne

Pochodzenie i miejsca występowania:

Ledebouria socialis jest endemitem [4], występującym między Prowincją Przylądkową Zachodnią, a Wschodnią (południowa Afryka)  [1]. Rośnie zazwyczaj w cieniu, w zimozielonych lasach [1] oraz najczęściej w lasach wzdłuż dolin rzek [4].

Mrozoodporność:

Jej mrozoodporność obejmuje tereny od strefy 10a do 11b, więc może znosić minimalne, bardzo krótkotrwałe przymrozki [2]. W mieszkaniu nie wymaga przechłodzenia.

Ogólny opis:

Jest to niewielka cebulowa roślina. Podobno może dorastać do 25 cm, jej liście osiągają do 15 cm [2]. Z cebuli o kształcie łezki [3] rzadko wyrasta ponad 3 liście, jednak bez zimowania, nie jest to unikalne zjawisko. Jej liście są zazwyczaj fioletowo – srebrne, o lancetowatym kształcie. Cebulki rosną nad ziemią. 

Jeśli chodzi o kwiaty, to może zakwitnąć wiosną, o ile przeszła odpowiednie zimowanie. Kwiaty przypominają miniaturowe dzwonki konwalii, tylko że ich korony są zielone [4]. Każda cebulka zazwyczaj puszcza jeden pęd kwiatowy, na którym jest do 30 takich kwiatków[4].

Uprawa:

Tak jak wyżej jest wspomniane jest to łatwa w uprawie roślina. Jest to roślina na wystawę wschodnią, zachodnią i ew. południową [1]. Podobno potrzebuje 3-4 godziny światła słonecznego w ciągu dnia [5]. Ze względu właśnie na jej małe wymagania świetlne jest jednym z niewielu sukulentów, które można uprawiać na ciemniejszym parapecie. W przypadku moich roślin ustawiam je od strony południowej, ponieważ w naszym klimacie słońce nie jest aż tak mocne. Zauwazyłam że przy takim ustawieniu o ile jest systematycznie podlewana, to jej wzrost jest najbardziej intensywny. 

Ledebouria socialis powinna być podlewana po przeschnięciu, albo jak zaczynają jej więdnąć liście (chociaż wtedy już może być za późno i je może stracić), jednocześnie należy uważać na zalegającą wodę w podstawce. Zimą, powinno zostać znacząco ograniczone podlewanie, ponieważ dzięki temu może odbyć spoczynek, który pobudza ją do kwitnienia wiosną [1]. W czasie spoczynku temperatura powinna być w przedziale 7-18C [5]. W przypadku moich roślin, nie przeprowadzałam zimowania, ponieważ uważam, że jej główną ozdobą są liście.  

Najlepszym dla niej podłożem mieszanką piasku, żwirku lub perlitu w proporcji 1:1 z ziemią uniwersalną [1]. Warto ją przesadzać dopiero jak w doniczce jest za dużo cebulek, jest to roślina z raczej mało rozbudowanym systemem korzeniowym. Można ją umieszczać w płytkich donicach.

Rozmnaża się ją przez podział cebul lub przez siew, jednak ten pierwszy sposób jest dużo łatwiejszy. Należy pamiętać, by nie zakopywać zbyt mocno jej cebulek, sądzę, że mogą być przysypane do ⅓-⅔ wysokości, jednak ja zakopuję tylko podstawę, aby cebulka była stabilniejsza.

Odmiany:

Towarzystwo “Pacific bulb society” wymienia 5 odmian tego gatunku:

  • Juda – liście białobrzeżne,
  • Laxifolia – forma z zielonymi liśćmi,
  • Miner – forma miniaturowa,
  • Paucifolia – forma z zielonymi liśćmi, mam wrażenie, że nieproporcjonalnie dużymi do wielkości cebul,
Ledebouria socialis „Paucifolia„. Źródło: własne
  • Violacea – najbardziej popularna odmiana, ma fioletowe cętki na liściach, spody liści są również fioletowe, 
  • Zebrina – druga jeśli chodzi o popularność odmiana, jest do złudzenia podobna do odmiany Violacea, jednak jej cętki są podłużne.

Ledebouria socialis „Zebrina”. Źródło: własne

[1] https://www.pacificbulbsociety.org/pbswiki/index.php/Ledebouria 

[2] https://worldofsucculents.com/ledebouria-socialis-silver-squill/ 

[3] http://llifle.info/Encyclopedia/BULBS/Family/Hyacinthaceae/11610/Ledebouria_socialis 

[4] http://pza.sanbi.org/ledebouria-socialis 

[5] https://www.plantsrescue.com/ledebouria-socialis/ 

[6]https://www.cactus-art.biz/schede/LEDEBOURIA/Ledebouria_socialis/Ledebouria_socialis/Ledebouria_socialis.htm 

[7] https://www.smgrowers.com/products/plants/plantdisplay.asp?plant_id=1704 

[8]https://www.researchgate.net/publication/236033953_Synopsis_of_the_genus_Ledebouria_Roth_Hyacinthaceae_in_South_Africa <- dużo wiedzy i klucz do oznaczania Ledenbourii.

[9] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/Taxonomy/Browser/wwwtax.cgi?id=16139 

Fiołek (Streptocarpus sect. Saintpaulia, sępolia)

Pewnie większość z nas nigdy nie zastanawiała się, czym są tak naprawdę fiołki….  W mieszkaniach mamy fiołka afrykańskiego, fiołka alpejskiego, a w ogrodach i lasach fiołka wonnego oraz fiołka trójbarwnego . Są to różne rodzaje fiołków, a tutaj opiszę jednego z najpopularniejszych z nich, czyli fiołka należącego do rodzaju Streptocarpus sect. Saintpaulia, określanego przez nas fiołkiem afrykańskim. Do niedawna jeszcze był on zaliczany do rodzaju Saintpaulia, który jednak włączono jako sekcję do rodzaju Streptocarpus, czyli do tej samego rodzaju, do której należą skrętniki [6, 8]. Rodzaj Streptocarpus aktualnie obejmuje 195 gatunków [8].

Fiołek Afrykański (Streptocarpus sect. Saintpaulia ionanthus, Sępolia fiołkowa)

Fiołek afrykański w naszych mieszkaniach to głównie mutanty podgatunku ionantha, w naturalnym środowisku występują jeszcze dwa – grotei i grandiflora, jednak nie są one chyba zbyt popularny [1]. Czasem zdarzają się w sprzedaży osobniki określane jako botaniczne. Są to właśnie rośliny, które występują również w naturalnym środowisku. Ich kwiaty przypominają z wyglądu nasze fiołki leśne i stąd zapewne pochodzi nazwa fiołek lub po łacinie ionantha [2]. Wiele informacji na temat fiołków można przeczytać na stronie Amerykańskiego Stowarzyszenia hodowców Fiołków afrykańskich [2]. Zapewne wiele hodowców posiada o wiele obszerniejszą wiedzę w tym temacie, moja jest jedynie wystarczająca do uprawy tych roślin.

Lekko wyciągnięty z braku słońca fiołek afrykański. Źródło: Własne.

Pochodzenie i miejsca występowania:

Opisywany tutaj fiołek afrykański, zgodnie z jego epitetem gatunkowym pochodzi ze wschodniej tropikalnej części Afryki [1], dokładniej w Tanzanii [7].

Mrozoodporność:

Ich zakres występowania obejmuje strefy USDA od 11 do 12, czyli nie znoszą chłodniejszych temperatur [7], poniżej 4C.

Ogólny opis:

Wygląd fiołka afrykańskiego jest bardzo charakterystyczny. Liście mają ogonki o długości podobnej do długości blaszki, układają się w formie rozety na mocno skróconej łodydze. Są one grube, mięsiste oraz mocno owłosione. Roślina ta często kwitnie w mieszkaniach, z tego względu jest również uprawiana. Na jednej łodydze kwiatowej znajduje się kilka kwiatów.

Uprawa:

Najlepiej uprawiać ją na wschodnim lub zachodnim parapecie, ponieważ na południowym zdarza się, że słońce przypala liście. 

Fiołki nie przepadają za przelewaniem, są sucholubnymi roślinami. Najlepiej je podlewać po przeschnięciu podłoża. Równie dobrym rozwiązaniem przy fiołkach jest sadzenie ich na koncie. Należy wtedy włożyć do ziemi trochę grubszy sznurek ze sztucznego tworzywa (może być wycięty ze starej pończochy), którego końce powinny być przeciągnięte przez dziurki doniczki. Taką doniczkę można postawić w idealnie dopasowanej osłonce, a na jej dnie powinna znajdować się woda, w której będą końce knota, ale jednocześnie nie powinna dosięgać poziomu dna doniczki. W przypadku takiego rozwiązania należy pamiętać, by do podłoża dodać perlitu lub piasku, w celu zwiększenia jej przepuszczalności.

Najlepsze pH ziemi do uprawy fiołków to 6.5-6.8 [3]. W różnych źródłach z amerykańskiego stowarzyszenia można przeczytać, że mieszanka ziemi nie jest ważna w uprawie fiołków, natomiast należy zwrócić uwagę na jego pH, które jest kluczem do sukcesu. Można w nim znaleźć ciekawą propozycję na podłoże bez ziemi składające się z 1-2 części torfu, 1 części perlitu oraz 1 części wermikulitu, dolomitu i węgla drzewnego… kiedyś sprawdzę jak moje fiołki będą się w niej czuły [4].  Swoje rośliny uprawiam w ziemi uniwersalnej zmieszanej z perlitem, w proporcji 1:1.

Jeśli chodzi o rozmnażanie, to można wysiać nasiona lub ukorzenić z ułamanego listka wetkniętego do ziemi.

Odmiany:

Hodowcy stworzyli bardzo wiele różnorodnych odmian fiołków, są wśród nich zarazem fiołki miniaturowe jak i standardowej wielkości. Jest wiele sposobów tworzenia nowych mutantów, takie jak promieniowanie, czy związki mutagenne [5]. Więcej informacji o odmianach można znaleźć na stronach hodowców. 

Należy pamiętać o tym, że jeśli kupujemy fiołka o nieznanej odmianie, nie można go przypisywać po wyglądzie niej ponieważ ich mnogość czyni to praktycznie niemożliwym. Zazwyczaj w marketach można je kupić w folii z napisaną nazwą hodowcy. Często na ich stronach można znaleźć informacje o odmianach sprzedawanych przez nich roślin. 

Fiołek afrykański odm Butterfly blue. Źródło:Własne

[1]https://npgsweb.ars-grin.gov/gringlobal/taxonomydetail.aspx?id=401834  

[2] http://www.avsa.org/ 

[3] http://avsa.org/sites/default/files/files/PH1.pdf 

[4] http://avsa.org/sites/default/files/files/PH2.pdf 

[5]https://www.degruyter.com/downloadpdf/j/fhort.2017.29.issue-2/fhort-2017-0010/fhort-2017-0010.pdf 

[6] https://gesneriads.info/wp-content/uploads/2019/02/1243_1274_Nishii-downsized.pdf 

[7] http://www.missouribotanicalgarden.org/PlantFinder/PlantFinderDetails.aspx?kempercode=b567 [8] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/Taxonomy/Browser/wwwtax.cgi